Widzieliście już http://www.mesh.com ? Jeżeli nie, to zobaczcie koniecznie. Na rozwiązanie zwrócił mi uwagę Tomek prowadzący znany blog http://www.w2k.pl i pewnie tak on jak i wielu innych jeszcze się w szczegóły zagłębi. Na razie status jest TECH PREVIEW, ale całość działa bez zarzutu. Na czas instalacji klienta trzeba tylko przełączyć ustawienia regionalne na en-US.
A o co chodzi? W skrócie, o połączenie ze sobą odseparowanych wysp, jakimi są rozrzucone po Internecie komputery jednego użytkownika. Komputer w pracy, komputer w domu, laptop, telefon z Windows Mobile... Wszystko na raz to może za dużo, ale kilka z wymienionych, niemal każdy ma.
Każde swoje urządzenie mogę włączyć do mesha identyfikując je swoim LiveID i nadając mu nazwę. A później sięgam do niego z dowolnego innego urządzenia kukając na ekran albo do współdzielonych katalogów. I działa aż miło. Co więcej, mogę na swój komputer w meshu zajrzeć z dowolnego komputera z przeglądarką bez instalacji klienta. Całość pracuje z wydajnością wystarczającą do akceptowalnej pracy przez GPRS.
Pierwsze przymiarki do takiego podejścia już były i choćby logmein dużo dobrego wniósł. Ale łatwość, z jaką tworzy się własne wielokomputerowe meshe, łatwość wymiany plików i integracja z LiveID pozostawia wszystko, co dotąd oglądałem daleko z tyłu.

Autor: Grzegorz Tworek