07 November 2009
Witaj Berlinie! Witaj TechEd!
Dziś bladym świtem (6:45) wsiadłem do samolotu na Okęciu, aby w godzinę później witać już Berlin. Miałem okazję lecieć razem z Grześkiem i Paulą, którzy podobnie jak ja wybrali się na konferencję TechEd Europe.
Przez ostatnie lata konferencja była w Barcelonie i miałem okazję dobrze poznać to miasto. Tym razem nowe miasto, którego zupełnie nie znam – dlatego też m.in. chciałem przylecieć 2 dni przed konferencją i trochę się rozejrzeć.
Dziś więc był mały spacer po hotelowej okolicy i rozpoznanie sposobów dojazdu do centrum konferencyjnego.
Swoją drogą to dostałem już dziś 3 maile z różnych źródeł, żeby jadąc na miejsce konferencji koniecznie wysiąść na stacji “Messe Sud” a nie innych okolicznych (to tak podpowiadając osobom, które tu będą). Podobno centrum konferencyjne jest mega wielkie i łatwo jest się zgubić – zobaczymy jutro.
Co na TechEd?
Dopiero dziś w hotelu miałem okazję usiąść i przygotować sobie harmonogram konferencji. Zajęło mi to… około 1h! Ponad 720 sesji z których czasami ciężko się zdecydować co wybrać.
Tak wygląda mój kalendarz na ten tydzień:
Jak sami widzicie jest co zobaczyć :) Kierowany doświadczeniem starałem się zawsze wybrać co najmniej dwie sesje w danym slocie czasowym, bo decyzję zmieniałem często tuż przed salą i nie wiedziałem co ewentualnie innego mogę wybrać.
Swoją drogą to super widzieć nasze technologie w akcji:
- wybieram sesje na stronie konferencji (po zalogowaniu)
- sesje synchronizują mi się z Outlookiem
- Outlook synchronizuje mi się z moim telefonem
Dzięki temu zawsze pod ręką (w telefonie) mam sesje, które uznałem za interesujące.
Sesje
Jakiś czas temu pisałem jak wyjść zadowolonym z MTS i tym razem ja planuje się zastosować do swoich wskazówek.
W większości wybierałem sesje z tematyki o której mało wiem. Wyjątkiem są:
- sesje znanych prelegentów (Minasi, Russinovich)
- sesje Polaków (Pauli oraz Rafała Łukawieckiego)
- sesje znajomych IT Pro Evangelistów
Poza wyjątkami posłucham m.in. o aplikacjach PHP na Windows, wdrażaniu IE8 w firmach, Cloud Computingu, Windows Embedded, interoperacyjności Windowsa i Linuxa, itp.
Zastanawiałem się nawet czy nie zostawić laptopa w hotelu (żeby nie mieć pokusy jego otwierania na sesjach), ale jednak zabiorę go ze sobą, bo korzystając z dobrodziejstw Unified Communication (i naszego Office Communication Server) pewnie nie raz zadzwonię do domu prosto z komputera.
Plus oczywiście może napiszę małe relację z konferencji. Plus oczywiście spróbuję wymyślić konkurs!
Poza sesjami
Wiadomo, że TechEd to nie tylko sesje i wiedza, ale też okazja do '”networkingu”, czyli spotkania znajomych, dyskusji na różne tematy, itp.
Ja planuję m.in. spotkać się z ludźmi odpowiedzialnymi za TechNet Edge (bo tu się trochę będzie działo jeśli chodzi o Polskę), obejrzeć konkurs Speaker Idol, spotkać się z organizatorami TechEd (trzeba cały czas ulepszać MTS), może skorzystać z Hands-On-Lab.
Wieczorami na pewno będzie okazja do spotkania znajomych zarówno z Polski jak i z całego świata. A może i zwiedzenia Berlina!
A jutro (niedziela) mamy cały dzień wewnętrzne spotkanie IT Pro Evangelistów – właśnie w centrum konferencyjnym.
Do usłyszenia więc!
Comment Notification
If you would like to receive an email when updates are made to this post, please register here
Subscribe to this post's comments using
Comment Policy: No HTML allowed. URIs and line breaks are converted automatically. Your e–mail address will not show up on any public page.