Podejść do deduplikacji NTFS Microsoft miał wiele. Ponieważ nie dotyczyły one powszechnie dostępnych systemów, najrozsądniej będzie je tutaj przemilczeć. Możemy o nich tym łatwiej zapomnieć, że z nowym serwerem przychodzi zupełnie nowe rozwiązanie. Windows Server 2012 ma mechanizmy deduplikacji zaimplementowane w postaci jednej z ról i każdy może z nich skorzystać.
Aby uniknąć rozczarowań, warto zacząć od ograniczeń. Otóż deduplikacji nie powinniśmy stosować:
Czy jeszcze zostały jakiekolwiek scenariusze, gdzie mamy do czynienia z danymi? Oczywiście tak. Wszelkie serwery plików z typowymi dokumentami są tutaj świetnym przykładem. Dużo plików średniej wielkości, otwierane sporadycznie, na dysku lokalnym (choć niekoniecznie DASD) serwera. Generalnie ocenia się, że około 50% oszczędności miejsca powinno dać się uzyskać.
Aby uniknąć sytuacji, w których Microsoft zachęca do deduplikacji a potem daje w zamian pojedyncze procenty oszczędności, razem z systemem przychodzi narzędzie ddpeval. Dostępne jest ono w Windows Server 2012, ale dobrą wiadomością jest, że zadziała w Windows Server 2008R2. Oznacza to w praktyce, że możemy skopiować sobie ddpeval.exe na istniejący serwer plików i sprawdzić w praktyce, na naszych własnych danych, jaki poziom oszczędności uda się osiągnąć.
Opisując sposób działania deduplikacji, skorzystam ze znanej prawdy mówiącej, że jeden obraz jest warty więcej niż tysiąc słów. Tym bardziej, że obraz ten pochodzi z portalu Technet.
A w szczegółach? Istnieją trzy kategorie zadań, które wykonywane okresowo powodują, że możemy cieszyć się oszczędnościami miejsca.
Po tym wstępie teoretycznym, pora na przepis na samodzielną zabawę:
Polecam również znalezienie jakiegoś większego pliku i spojrzenie w jego właściwości. Ciekawy jest zwłaszcza parametr określający faktycznie zajęte na dysku miejsce.
Na koniec jeszcze trzy drobiazgi:
Autor: Grzegorz Tworek [MVP]