Nie jestem programistą, ale postaram się nie napisać żadnej poważniejszej bzdury. Dlaczego w takim razie w ogóle biorę się za pisanie o czymś, co nie jest "moim" tematem? Bo warto. Bo wiedza o Metro sprowadza się niestety często do błędnego skrótu myśliwego, że Metro to prostokątne kafelki zamiast ikon. I nawet będąc nie-programistą, warto wiedzieć czego się w nowym świecie aplikacji spodziewać. Bo tym właśnie Metro jest – zupełnie nowym światem, nowym API WinRT, nowymi zasadami pisania, uruchamiania, instalowania, sprzedawania. To naprawdę coś, czego dotąd w świecie Windows nie było. Wszystkie te graficzno/interfejsowe kwestie są istotne. Istnieją pewne zasady tworzenia interfejsów inne niż w "tradycyjnych" aplikacjach i użytkownik widzący po raz pierwszy taki program zauważy najpierw GUI a nie API. Niektórzy w ogóle tylko GUI zauważą i dla nich Metro nigdy nie będzie oznaczać więcej.
Jeżeli jednak ktoś zechciałby zejść głębiej, to okaże się, że w każdym obszarze znajdzie coś ciekawego:
To, co dostajemy w efekcie może nie jest w żadnym punkcie rewolucją i czymś dotąd nieznanym. Ale pozbierane w jedną całość daje coś, obok czego trudno przejść obojętnie. Nawet (tak jak ja) nie będąc programistą. Wygląda to naprawdę interesująco i obiecująco. I dlatego warto na Metro patrzeć bardzo uważnie.
Jeżeli ktoś zechciałby wejść w temat głębiej, to warto wiedzieć, że wystartowała niedawno polska platforma poświęcona ludziom, ideom, inspiracjom, narzędziom i wiedzy dookoła Metro. To MetroOne. Jeżeli ktoś nie chce ograniczyć się do biernego czekania na to co nieuchronnie nadejdzie – koniecznie powinien się zarejestrować. Pomijając twardą wiedzę, nawet nie-fachowcy mają szansę przełożenia dobrych pomysłów na konkretną gotówkę w kieszeni.
Autor: Grzegorz Tworek [MVP]