System Windows 7 (Windows Vista, Windows Server 2008 i Windows Server 2008 R2 też) za każdym razem uprzejmie powiadamia użytkownika, czy jego połączenie sieciowe pozwala na dostęp do Internetu, czy może niekoniecznie. Łatwo się domyśleć, że system "coś" w tym celu sprawdza. Oczywiście nie ma tutaj żadnej magii i warto wiedzieć jak to się w środku odbywa.
Całość konfiguracji zapisana jest w rejestrze w gałęzi HKLM\SYSTEM\CurrentControlSet\Services\NlaSvc\Parameters\Internet. W typowym scenariuszu sprawdzenie połączenia wygląda (w uproszczeniu) następująco:
Sprawa komplikuje się mocno w przypadku użycia DirectAccess. Używane są wtedy wpisy dotyczące łączności z serwerami korporacyjnymi (WebProbeUrl, DnsProbeHost, SitePrefixes, DomainLocationDeterminationUrl itp.), ale to już zupełnie odrębny temat.
Warto natomiast pamiętać, że standardowy mechanizm Active Probing może być dość swobodnie przy pomocy rejestru konfigurowany. Świadomy administrator może sprawdzać dostępność dowolnie wskazanych serwerów DNS i WWW i "po swojemu" zdefiniować pojęcie połączenia z Internetem.
Autor: Grzegorz Tworek [MVP]
Musicie zbierać ładne statystki z tego fjuczera.
Adresy IP. Coś więcej?
Bo w zapytaniu nie leci żaden serial, wersja systemu, stan aktywacji czy inne magic number. Po prostu pytanie - odpowiedź.
Poza tym, ta blotka jest właśnie po to, żeby każdy mógł sobie świadomie zarządzać "fjuczerem". Jedni wolą wiedzieć czy mają łaczność z siecią, inni mają ochotę się dobrze schować. Co kto lubi.
A na koniec jeszcze pytanie, co to znaczy "musicie"? Kogo detalicznie masz na myśli? ;)
plitpro chyba jednak nie jesteś taki "pro" jak sugerowałby to Twój nick. Przecież js napisał, że wynika z powyższego tekstu mianowicie taki fakt, że liczba wygenerowanych w ten sposób "statystyk", co ja jako zwykły user zrozumiałem jako liczbę *wizyt / wywołań URL'a / ilości danych, zebranych przez dns.msftncsi.com (= www.msftncsi.com).
Ja tam nie oceniam. Nazwa bloga jest standardowa tak jak dkitpro, beitpro czy parę innych, tworzonych w Microsoft od domen krajowych.
A co do meritum: statystyki dobra rzecz i na pewno użyteczna. Ale Microsoft w przeciwieństwie do paru innych firm nie podkrada ani poczty, ani dokumentów ani haseł wpisanych w przeglądarkę... więc statystyki z msftncsi są według mnie bardzo skromne.