Nagle, parę dni temu, zupełnie nie wiadomo dlaczego, zrobiło się głośno o GodMode, SuperAdmin panel i innych nazwach tego samego zjawiska. Cała magia polega na tym, że jeżeli utworzymy folder o nazwie, której rozszerzenie jest równe GUIDowi danego rozszerzenia Explorera, to Explorer będzie traktował ten folder jako skrót do funkcjonalności. Czy to dobrze? Ciężko powiedzieć... źle chyba nie, ale używać nie zamierzam. W zasadzie, w ogóle użycie Explorera ograniczam do minimum, więc to pewnie dlatego.
Ważne jest jednak, aby wiedzieć, że to żadne czary. Po prostu w systemie jest trochę "specjalnych" lokalizacji i można do nich sięgnąć. Taką drogą, jak kto lubi. Jeżeli przez tworzenie folderów – droga wolna, czemu nie.
Dla ciekawych, polecam do przetestowania na przykład rozszerzenia:
Nie przestaje mnie zdumiewać jak bardzo można się zafascynować okrężnymi drogami zrobienia prostych rzeczy... ;)
Osobiście pozostanę przy uruchamianiu tych funkcjonalności bardziej tradycyjną drogą.
Autor: Grzegorz Tworek [MVP]
Zawsze wpisywanie tajnych ciągów było pociągające:) Pewnie to jest przyczyna:)
No już myślałem, że i Ty Grzesiek będziesz pisał o szaleństwie GodMode o którym czytałem już tu i tam :)
Ale jak zwykle nie zawiodłem się i poza rzeczowym wyjaśnieniem jeszcze marchewkę na zachętę dałeś :) Aż sam muszę rzucić okiem co to przygotowałeś :)
@Karol: no racja. Zwłaszcza, że akurat ten najgłośniejszy przypadek jest dla "klikaczy" trudny do osiągnięcia w finalnej wersji Windows 7. Co ciekawe, w beta i RC był normalnie z GUI dostępny. Tak jak u Ciebie na blogu komentowałem: wolę chyba robić to samo w mocniej zorientowany na konkretny cel sposób, ale jakiś sens może i w tym jest.
@masakra: nic szczególnego... każde z tych rozszerzeń jest zupełnie "normalne". A to mój komputer, a to kosz na śmieci, a to GAC. Raczej podałem te przykłady jako wsparcie dla miłośników magicznych folderów niż jako realną metodę codziennego zarządzania komputerem. I ograniczyłem się tylko do 20 a możnaby długo...
Tego typu "rewelacje" można znaleźć choćby tutaj i w paru innych zapewne miejscach także: http://msdn.microsoft.com/en-us/library/ee330741%28VS.85%29.aspx
To żadna tajemnica, choć jak wspomniał Karol - cyferki pociągają. To prawie jak powrót do DOS'a i klepanie komend... :)
@Amandi: No i właśnie dlatego fascynuje mnie popularność tego zjawiska. Bo jak jedna czy nawet 10 osób (Karol był chyba jednym z najszybszych) napisze, że taki i taki GUID daje to i to - zrozumiem. Ale jak przez połowę blogów technicznych na planecie przetacza się to niemal jako news dnia, to dla mnie staje się to zjawiskiem społecznym a nie technologicznym ;)
No to jest naprawdę nowość ;-) Z tego co pamiętam to Explorer w Windows 95 już się tak zachowywał (GUID w nazwie folderu po kropce).
@Styrni: Nie pamiętam na 100% czy w Windows95 tak było, ale chyba masz rację... Czyli odkąd explorer.exe zastąpił progman.exe w roli shella ;)