Jak być zadowolonym po MTS

Jak być zadowolonym po MTS

  • Comments 8
  • Likes

Microsoft Technology Summit jest jedyną taką konferencją Microsoft w Polsce, więc trudno się dziwić, że uznawany jest za konferencję najlepszą. Ilość uczestników świadczy o tym, że cieszy się całkiem dobrą opinią a moje prywatne obserwacje potwierdzają to, ponieważ co roku spotykam wiele osób, którzy są na MTS trzeci albo czwarty raz.

Ponieważ wiemy już, że na MTS się wybieramy, to pierwszy dylemat za nami. Idziemy. I mimo, że pozornie poziom satysfakcji zależy tylko od organizatorów i prelegentów – odpowiednio sprytny plan pomoże uczestnikom cieszyć się naprawdę udaną imprezą.

Po pierwsze: Dobrze wybierz sesje. Wbrew pozorom to nie jest trywialne. Na podstawie swoich doświadczeń z różnych konferencji proponuję:

  • Nie idź na sesję z tematu, który znasz perfekcyjnie. Wiesz w czym jesteś naprawdę niezły i szkoda czasu, żeby prelegent przez 90% czasu opowiadał o tym, co i tak już znasz.
  • Idź na jakąś "gwiazdorską" sesję. Istnieją naprawdę świetni prelegenci i pewnie paru z nich lubisz. Wybierz się do takiego na sesję nawet, jeżeli sam temat Cię nie skusił. Doładujesz się pozytywną energią i na pewno parę ciekawych rzeczy usłyszysz. W przypadku lubianego prelegenta 90% czasu o znanych rzeczach wcale nie boli.
  • Zobacz któregoś z zagranicznych prelegentów. Sesje są tłumaczone, więc bariera językowa nie jest tu przeszkodą. (patrz komentarz Mariusza pod postem!) Na MTS zapraszani są świetni, naprawdę najlepsi na świecie ludzie i warto popatrzeć na trochę światowego poziomu.
  • Dobrze dobierz poziom sesji. Sesje tradycyjnie numerowane są 100-200-300 w zależności od poziomu technicznego. Stworzyła się jakaś głupia zasada, że wszyscy chcą sesje 350 robić a słuchacze na nic poniżej 300 nie pójdą. Tymczasem może warto posłuchać o ideach, o perspektywach, o wizji... takie sesje nie są techniczne a naprawdę dużo mogą dać. Zwłaszcza w tych obszarach, które słabiej znasz od strony śrubek a chętniej posłuchasz o co tak naprawdę chodzi.
  • Skup się na tym, czego chcesz słuchać. Pomiędzy sesjami możesz robić całą masę rzeczy, włącznie ze zwiedzaniem Warszawy. Więcej skorzystasz na pięciu dobrze wybranych sesjach niż na zaliczaniu na siłę wszystkiego co się da.

Po drugie: Zastanów się, co chcesz zobaczyć poza sesjami. Do wyboru masz:

  • Strefę ATE (Ask The Expert). Stoją budki, w których czekają na Ciebie eksperci. Zbierz swoje problemy i spróbuj ich ponękać. Albo pomogą od razu albo wymienicie się namiarami i spróbują później. Poza tym, ekspertów warto pytać o pewne ogólne idee i najlepsze praktyki. Coś na zasadzie "chciałbym uruchomić bezpieczny portal z danymi dla partnerów biznesowych i nie wiem jak się za to zabrać.". Porozmawiaj o rozwoju, o architekturze, o sztuczkach i kruczkach...
  • Stoiska partnerów. Gadżety są miłe, ale ich realna wartość jest bardzo niewielka. Za to parę ulotek może pokazać nowe produkty, które pomogą w pracy i będą owocować przez lata.
  • Speaker Idol. Jeżeli nie bierzesz udziału (jeszcze masz szansę, a warto), to przyjdź popatrzeć na nowe twarze. Poza tym, jeżeli przyjdziesz, to również od Ciebie będzie zależeć, co w przyszłym roku na MTS zobaczysz. No i zazwyczaj jest to świetna zabawa, zwłaszcza przy tegorocznym prowadzącym.
  • Społeczności. MTS to ludzie i cała ta super atmosfera bierze się właśnie z tego, jacy ci ludzie są. Podejdź do stoiska społeczności i dowiedz się, czy nie znajdziesz dla siebie czegoś ciekawego. MTS jest raz w roku a spotkania grup – zazwyczaj raz na miesiąc. A poziom techniczny często w niczym nie ustępuje, mimo skromniejszej oprawy.

Po trzecie: Jedzenie i picie.

  • Przekąski. Na MTS ostatnio była bezpłatna (w cenie konferencji) cola, więc niektórzy potrafili stać w kolejce pół godziny, żeby się jej napić. Przy czym z innymi napojami nie było żadnego kłopotu, więc to nie kwestia pragnienia. Miałbym parę ciekawszych pomysłów na wykorzystanie tego czasu. Po czym, równie nagle jak przyszła, "moda" na colę minęła i pani przy dystrybutorze mocno się nudziła. Przykłady możnaby mnożyć.
  • Obiad jest ważny i zapłaciłeś za niego. Ale Pałac Kultury jest tylko Pałacem Kultury i pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Aż tak lubisz czuć się jak owca na redyku? Jeżeli nie, zachowaj trochę obiadowego spokoju. Jedzenia nie zabraknie...
  • Głodny to zły. Dlatego rozumiem trochę ten pęd po obiad/kanapkę/ciastko... Skoro mam doradzać jak być zadowolonym, to doradzę solidne śniadanie. Takie, żeby w porze obiadu (11:55 i 12:25) dało się opanować nerwowe ruchy i chęć wyścigu po jedzenie. A jak ktoś wie, że nie doczeka, to niech weźmie kanapkę do plecaka. To naprawdę niewielki kłopot w porównaniu z tym, że konferencja stanie się bardziej przyjazna.

I podejdź do wszystkiego na luzie. Można nastawić się "to jest wszystko beznadziejne" jednak przy takim nastawieniu od razu lepiej za te same pieniądze pójść ze znajomymi do restauracji niż na "złą" konferencję.

MTS co roku zbiera świetne oceny i naprawdę niedużo trzeba, żeby naprawdę dobrze wykorzystać te dwa dni, dodatkowo mając z tego trochę przyjemności.

Na koniec dodam, że w najmniejszym nawet stopniu nie jestem zaangażowany w organizację MTS. Lubię tą imprezę i im więcej ludzi będzie z niej zadowolonych tym lepiej.

Autor: Grzegorz Tworek [MVP]

Comments
  • Świetny post!!!

    Myślałem o napisaniu podobnego jak wrócę z USA, ale widzę, że mnie wyręczyłeś (więc pewnie u siebie tylko dopiszę link tutaj).

    Mogę tylko potwierdzić wszystko co napisałeś, poza jedną rzeczą. W tym roku zrezygnowaliśmy z tłumaczenia obcojęzycznych sesji. Zainteresowanie tłumaczeniem w zeszłym roku było dosyć niskie, a wykorzystanie zestawów na miejscu jeszcze niższe. A koszty były naprawdę spore. Woleliśmy je przeznaczyć na inne rzeczy.

  • co do "po drugie" i zdania:

    "Podejdź do stoiska społeczności i dowiedz się, czy nie znajdziesz dla siebie czegoś ciekawego. MTS jest raz w roku a spotkania grup – zazwyczaj raz na miesiąc.  A poziom techniczny często w niczym nie ustępuje, mimo skromniejszej oprawy."

    dodam tylko, że tak na prawdę na spotkaniach grup często można spotkać tych samych ludzi, którzy mają sesje na MTS więc choćby z tego powodu poziom grup jest naprawdę wysoki

    a jeśli mogę doradzić co do punktu "po trzecie" :)

    ja by nie stać kolejkach po obiad (które tylko na początku są zwykle gigantyczne ;) po prostu idę tam gdzie nie ma kolejek - na herbatkę i ciastka :) - taka sprytna strategia, która pozwala mi przeżyć ;) te parę chwil do obiadu bez stania w kolejkach

  • Basiu, herbatke będe miał ze sobą, upss. ale tylko w pre-conference evening.

  • No niby racja. Memento dość uniwerslane.

  • Idź na jakąś "gwiazdorską" sesję. Istnieją naprawdę świetni prelegenci i pewnie paru z nich lubisz. Wybierz się do takiego na sesję nawet, jeżeli sam temat Cię nie skusił.

    ---

    Tutaj bym mocno uważał. Jeśli są to sesje 100-200 to ok. Jednak jak ktoś nie znający danej technologi wpadnie nagle na sesję 300-400 to może wyjść rozczarowany i załamany brakiem wiedzy :( Czasem dobry sposób prezentacji nie wystarczy. Ale fakt, warto się wybrać na co najmniej jedną sesję prowadzoną przez zagranicznych prelegentów.

  • krótkie pytanie: czy na mts warto zabrać ze sobą laptopa? może być do czegoś potrzebny?

  • Pod kątem konferencji nie warto. O ile mi wiadomo, nie ma nigdzie potrzeby skorzystania z własnego komputera. Jeżeli prywatnie masz z jakiegoś powodu na to ochotę - oczywiście bierz.

  • cześć,

    porządne (jak zwykle) podejście do tematu :)

    z mojej strony dodam tylko, że jeśli ktoś był niezadowolony z poziomu sesji albo nie dowiedział się np. że "pod SharePoint da się wyklikać w SPD maszynę stanów" to znaczy na 100% - nie zastosował podpunktu 1 z punktu 1.

    Ważne jest postawienie sobie celów przed sobą (!), po co mi ta konferencja, czego chcę się dowiedzieć

    komentarzy na wss.pl rugających prelegentów dość sporo a wiem z doświadczenia, że liczy się ciekawe podejście do tematu, wiedza i humor :) - dokładne w tej kolejności, najlepiej

    pozdro

    Robert Chyra

Your comment has been posted.   Close
Thank you, your comment requires moderation so it may take a while to appear.   Close
Leave a Comment