O tym, że ze strony http://microsoft.com/ie8 można pobrać najnowszą przeglądarkę w jej finalnej wersji – wiedzą chyba wszyscy i to już pewnego czasu. Dlatego, chciałbym wahających się zaopatrzyć w proste podsumowanie nowości:

  1. Wydajność. IE8 na pewno jest szybszy niż IE6 oraz IE7. Dodatkowo, Microsoft mówi (nie upieram się, że to prawda i każdy może sprawdzić samodzielnie), że ładowanie pełnych stron z 25 najczęściej odwiedzanych serwerów na świecie jest w 12 przypadkach na IE8 szybsze niż na Chrome i Firefoksie.
  2. Niezawodność. IE8 przeżywa awarię jednej zakładki i nie restartuje całej przeglądarki. Ponadto, po zamknięciu okna (zamierzonym lub niekoniecznie) dostępna jest opcja "Reopen closed tabs". Proste i przyjemne.
  3. Wyszukiwanie. Zupełnie nowa (przynajmniej dla IE) jakość wyszukiwania z paska narzędzi. Polecam dodanie Wikipedii do wyszukiwarek i zobaczenie jak to może działać. Robi wrażenie.
    image
  4. Akceleratory. Temat rzeka, ale w największym uproszczeniu to rodzaj kontekstowych pluginów, które wyświetlają zawartość dostosowaną na przykład do zaznaczonego tekstu. Masz na stronie adres – jednym kliknięciem znajdź go na mapie. Masz imię i nazwisko – odnajdź człowieka na portalach społecznościowych. Proste i skuteczne!
    image
  5. Webslices. Ciekawa funkcjonalność mieszcząca się dla mnie pomiędzy RSS a stroną. Oryginalna (na przykład z wiadomościami czy obserwowanymi aukcjami) strona dzielona jest na kawałki, które można umieścić na przykład na belce i podglądać wtedy, kiedy przyjdzie nam ochota.
  6. Smart Screen Filter. Proste ale skuteczne zabezpieczenie przed atakami XSS.
  7. In-Private mode / In-Private filtering. Sposób na niepozostawianie śladów. Dotyczy to zarówno śladów w przeglądarce gdy ktoś ma ochotę poprzeglądać sobie jakieś strony (na przykład kupując prezent) jak i niedawanie serwerom internetowym wiedzy o tym, co przeglądarka nazbierała w cookies.
  8. Zarządzanie ActiveX. Co ważne nie tylko na zasadzie włącz/wyłącz, ale i poprzez ustawienia per użytkownik oraz per strona.
    Podświetlanie domen. Proste, ale czasem przydatne zaznaczanie w pasku adresu do kogo należy dana strona.
  9. Zarządzanie. Ze stron Technet pobrać można plik excelowy opisujący ustawienie GPO dla nowej przeglądarki. Liczba 1477 różnych parametrów robi wrażenie.
  10. Proste wdrożenie. Kto próbował zautomatyzować instalację przeglądarek w większym systemie, ten wie, czym jest IEAK. Wystarczy powiedzieć, że z nową przeglądarką przychodzi nowy pakiet Internet Explorer Administration Kit.
  11. Prosta migracja. IE8 potrafi bardzo skutecznie udawać IE7. Jeżeli na IE7 coś działało, to i IE8 sobie z tym poradzi. Co więcej trybem emulacji można zarządzać zarówno lokalnie jak i w sposób scentralizowany.
  12. Developer tools. Zestaw narzdzi (na przykład rewelacyjny w działaniu przycisk F12 ), które każdemu programiście pomogą stworzyć lepsze strony.
  13. Lepsza zgodność ze standardami. Wprawdzie IE stał się standardem sam dla siebie i niewiele stron źle w IE działa, jednak puryści pewnie się ucieszą, że zgodność została mocno poprawiona.

Podsumowując? Nie trzeba od razu IE8 pokochać, ale na pewno warto poznać! Jest sporo ciekawych nowości a jeżeli ktoś nie chce instalować nowej przeglądarki – może pobrać wirtualną maszynę.

Autor: Grzegorz Tworek [MVP]