Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie skojarzenia z MTS to:- spotkanie dawno nie widzianych znajomych- trudne pytania i wymyślanie kolejnych sprytnych odpowiedzi, sprowadzających się i tak do "nie mam pojęcia"- szaleństwo przygotowań. Co pokazać, jak opowiedzieć, czym zaciekawić, co jeszcze doczytać albo sprawdzić.- duuużo ludzi.- straszne zmęczenie po każdej poprowadzonej sesji
W tym roku MTS już za nami. Odpowiedzcie proszę na ankiety na www.mts2008.pl To jedyna metoda, żeby organizatorzy dowiedzieli się co chcecie zobaczyć za rok, kto Wam się podobał a czyja sesja mogłaby być poprowadzona inaczej. Naprawdę to od Was zależy co będzie na kolejnej konferencji.Jeszcze raz dziękuję wszystkim za udział w moich sesjach i pytania na stoisku ATE, gdzie próbowałem w wolnych chwilach się pokazać.No cóż... do zobaczenia za rok :)
Autor: Grzegorz Tworek
PS. Uwagi oczywiście wskazane i mile widziane. Ja też właśnie dzięki Wam wiem na czym powinienem się skupić.
A kiedy zdjęcia? Będą jakieś? :) Czekam na foty ze strefy ATE :D
hej :)
na moi blogu cala moja relacja i wrazenia wraz z kilkoma fotami:
http://tomaszwisniewski.com
Pozdrawiam
Byłem. Zaliczyłem. Fotek ze mną nie ma :( Strefa ATE w ogóle nie była obcykiwana :(
Kurz pomału opada na polu walki więc można myśleć również o podsumowaniach strat i zysków :)
Na backupie mnie nie było (i jak wróciłem z MTSu padł mi system backupowy ;-) ale sesja z Paulą odnośnie ciekawostek systemu rzadziła. Co prawda było to powtórzenie części tego co pisałeś na technet blogu... ale też pozostaje czekać na to, czego jeszcze nie napisałeś :) (chyba, że Ciebie też cenzurują tak jak Russinovitcha).
Takich sesji nam trzeba! (oprócz piwa, kawy i chleba)