Gniazdka i inne fanaberie

Gniazdka i inne fanaberie

  • Comments 5
  • Likes

W powszechnej opinii, prawdziwy geek, w każdym miejscu na Ziemi znajdzie gniazdko, dzięki któremu będzie mógł naładować akumulator w laptopie. No to zdrowa logika podpowiada, że albo mi jeszcze trochę brakuje albo Terminal 2 na warszawskim Okęciu leży na jakiejś innej planecie. Takich fanaberyjnych udogodnień po prostu nie przewidziano. W sumie szkoda, bo przecież jasne jest, że ogromna część podróżnych chętnie skorzysta z takiej możliwości. Wystarczy potraktować ludzi jak ludzi a nie jak zło konieczne. Port lotniczy jakoś strasznie na tym nie zbiednieje, ponieważ z jednej strony wiadomo, że nikt nie przyłączy czajnika, żelazka ani "farelki" a z drugiej strony, każdy pasażer oddaje portowi lotniczemu 60PLN za obsługę i za te pieniądze gniazdka i kable kupić się da. Po chwili zastanowienia można dojść do wniosku, że Polak potrafi, więc z tym czajnikiem to trzebaby jednak zabezpieczyć, ale nie wydaje mi się, żeby to było specjalnie skomplikowane.
Niezależnie od kwestii prądu, w takich miejscach mógłby działać bezprzewodowy dostęp do Internetu. Tu już pewnie wydziwiam, bo chciałbym żeby wszystko działało tak po prostu i najchętniej bez płacenia. Bo operatorzy GSM swoje Access pointy postawili i z tym problemu nie ma. Na szczęście póki jestem w Polsce, modem GPRS w laptopie rozwiązuje ten problem. Ale upieram się, że miło byłoby i tak.
Jak jest w innych miejscach – chętnie się dowiem. Sam znam tylko kilka przypadków, z których warte wzmianki są:

  • Seattle – wprawdzie gniazdko schowane przed mniej zdeterminowanymi, ale wzmianka należy się z powodu pani z odprawy, która zgodziła się, że po nas (czyli kilku MVP po summicie) przyjdzie w ostatniej chwili przed tym nim ostatecznie zamknie wejście do samolotu.
  • Las Vegas – Ideał. Długa lada a przy niej wygodne krzesła. Na ladzie zestaw gniazdek elektrycznych i kabelki Ethernet a oprócz tego na całym lotnisku WiFi za darmo. Wszechobecne nawet na lotnisku automaty do gry to też ciekawy temat ale jakby niezwiązany z głównym watkiem.
  • Tallinn – gniazdka jakieś dają się znaleźć. Jest darmowe WiFi, ale... właśnie. Wyjście na świat jest filtrowane. Między innymi nie działa SMTP, przy czym wszędzie znajdują się czytelne instrukcje jak przestawić sobie programy pocztowe tak, żeby korzystały z lotniskowego serwera SMTP. Hmmm... zafascynował mnie ten pomysł. Po pierwsze – większość poczty wychodzącej nie jest szyfrowana, po drugie – po powrocie do domu nie ma już instrukcji jak zmienić serwer a skoro przez tamten działa... Nie podejrzewam nikogo o jakieś niecne zamiary, ale jednak nie zdecydowałem się na skorzystanie z tej maszynki do podsłuchiwania korespondencji.

Inne lotniska – przeróżnie. Nic spektakularnego. Za to z radością zobaczę Wasze komentarze i doświadczenia w tym zakresie..

Autor: Grzegorz Tworek

PS. Na stronie linii lotniczej napisano, że self-checkin jest możliwy, ale w Warszawie nie akceptują wydruku ze strony internetowej. Są już za to na Okęciu terminale do samodzielnej odprawy. Ale jak podszedłem do nich, to okazało się, że do wyboru jest Lufthansa. Pan pomagający przy terminalach był mocno zdziwiony jak można lecieć inną linią, po czym z tajemniczą miną dodał, że moja linia nie jest obsługiwana ponieważ "to jest inna platforma". OK. Zaraz idę do okienka, mimo że mój bagaż składa się tylko z torby na laptopa.

PPS. OK... odszczekuję. Znalazłem gniazdka, tyle że zgodnie z pewnymi uniwersalnymi prawami - w momencie kiedy były mi już zupełnie niepotrzebne. ;)

Comments
  • Ehhhh to prawda - Pani w Seattle byla przeurocza :)

    PKP - tu najczesciej sa gniazdka ale nie ma w nich pradu ;(

  • W PKP Przewozy Regionalne rzeczywiście nie ma prądu. Pan konduktor powiedział mi, że nie ma go tam, od momentu wyprodukowania pociągu, więc... :)

    Lepiej jest w pociągach, które przekraczają granice. Poniekąd gniazdka te radzą sobie jedynie z golarkami (opinia konduktora), ale widziałem dziewczynę, która ładowała laptopa - z powodzeniem.

    W samolotach gniazdko to chyba luksus (dawno nie latałem, więc nie wiem), ale w wyższych klasach na pewno jest.

  • @Łukasz: w samolotach to faktycznie luksus. Osiągalny, ale luksusowy ;)

    Jeżeli chodzi o PKP - w non-IC praktycznie bez szans. W IC - loteria. Na moje oko szanse są na poziomie 50%. Przy czym w tym samym przedziale część gniazdek działa a część nie. Warto zawsze sprawdzić. Albo działa w części przedziałów. Rusza względnie pusty pociąg i po kilkudziesięciu minutach ktoś drepcze korytarzem od przedziału do przedziału. Później kolejni. Potem sam wstają i idę ich poszukać, po czym kolejna osoba głowę do tego cudownego przedziału wsadza i z błyskiem w oku pyta "jest prąd?". Koleje zbliżają... ;)))

  • W usa samoloty maja gniazdka przy siedzeniach ale potrzeb ny jest adapter (jakies $10), nie wszystkie miesca maja prad, ale mozna to sprawdzic na seatguru.com

    Rafal

    www.kupsam.com

  • jak ustawię na max oszczędzanie energii - e-booki da się czytać  to mój laptop ponad 5h wytrzymuje (czyli lepiej od przeciętnych) ale co z tego skoro do domu mam ponad 13h (Szczecin - Suwałki) jeśli byłaby mozliwość dopłacenia za prąd i daj Boze za internet to bym dopłacił. Ale widac że PKP nie chce zarobić

Your comment has been posted.   Close
Thank you, your comment requires moderation so it may take a while to appear.   Close
Leave a Comment