Windows Vista, z założenia nie daje użytkownikowi praw administratora a wszędzie gdzie są one potrzebne próbuje posłużyć się mechanizmami UAC. O ile w pracy lokalnej nie jest to wielkim problemem, o tyle zdalnie może sprawić niemało kłopotu.

Od czasów WindowsNT, wszystkie dostępne w czasie startu systemu dyski lokalne są udostępniane automatycznie jako C$, D$ itd. Jak bardzo to jest pomocne, każdy doświadczony admin wie. Jak niebezpieczne - wiedzą niektórzy. Jak trudne do wyłączenia... Ci którzy naprawdę wyłączyć musieli.

W Windows Vista, sytuacja wygląda w teorii podobnie, ale w praktyce inaczej.

Dyski są udostępniane, co prosto można sprawdzić poleceniem net share. Prawa oczywiście wyłącznie dla członków grupy "Administrators".
Wszystko w porządku? Prawie... Mimo, że dyski są udostępnione, dostęp do nich nie jest możliwy.

Wynika to z faktu, że Windows Vista, uwierzytelniając użytkownika przez sieć nigdy nie nada mu praw administratora. Nawet, jeżeli użytkownik ten jest w grupie "Administrators".

To znacząco podnosi poziom bezpieczeństwa, ale może utrudnić zdalne zarządzanie.

Rozwiązania są dwa:

1. Przenieść odpowiedzialność za uwierzytelnianie z Windows Vista na Active Directory. Windows Vista w domenie pozwala administratorom na dostęp do C$ bez żadnego kłopotu.

2. Wyłączyć całą funkcjonalność zdalnego UAC. Robi się to via rejestr, ustawiając wartość
HKLM\ SOFTWARE\ Microsoft\ Windows\ CurrentVersion\ Policies\ system\ LocalAccountTokenFilterPolicy gdzie

  • 0 - zdalny UAC włączony (C$ nie działa)
  • 1 - zdalny UAC wyłączony (C$ działa)

W dużym uproszczeniu, przyjąć można, że Windows Vista zachowuje się tak, że pojedyncze komputery nie wpuszczą nikogo na C$, a komputery w domenie - bez kłopotu. Ma to jakiś sens.

Autor: Grzegorz Tworek