ewangelista.IT

Mariusz Kędziora
Technical Evangelist
Microsoft Polska

Wirtualizacja Microsoft (Hyper-V kiedyś i dziś)

  • Comments 12
  • Likes

Miałem okazję we wtorek wziąć udział w dosyć ciekawym spotkaniu, a w zasadzie całodniowej konferencji (i wiele pytań z niej tak mnie zdziwiło, że postanowiłem napisać trochę o tym). Organizowana była przez jednego z naszych Partnerów, a dotyczyła rozwiązań "Private Cloud in the Box", czyli kompleksowej usługi i rozwiązania uruchomienia w swojej infrastrukturze chmury prywatnej.

Ale nie o tym chciałem dziś post napisać. Miałem okazję być na tym spotkaniu jako jeden z prelegentów, który opowiadał (razem z kolegą spoza Microsoft) najpierw o wirtualizacji, a później o dodaniu aspektu automatyzacji. Na spotkaniu pojawiły się głównie osoby techniczne odpowiadające za IT w firmie (lub pracujące w tym IT). Było około 50 osób.

Co ciekawe wśród tych ludzi bardzo duża część, to były osoby, które korzystają u siebie z rozwiązań wirtualizacji VMWare, a na moje pytanie kto słyszał o Hyper-V rękę podniosło tylko kilka osób. I to głównie te osoby miały ochotę ze mną porozmawiać w kuluarach i zadać mi całkiem sporo ciekawych pytań, które zainspirowały mnie do napisania tego posta. Co w związku z tym zaobserwowałem?

Hyper-V teraz i 5 lat temu

Hyper-V ManagerKilka osób, z którymi rozmawiałem na spotkaniu powiedziało mi, że kiedy oni podejmowali ostatnio decyzje zakupowe dot. wirtualizacji to było to dosyć dawno - i wtedy na rynku w zasadzie była jedna opcja do wyboru - czyli VMWare. I od tamtej pory niespecjalnie interesowali się alternatywami.

A nie wiem czy pamiętacie, ale Microsoft po raz pierwszy swoją wirtualizację serwerową (Hyper-V) pokazał 4 miesiące po wydaniu Windows Server 2008 (ten premierę miał 27 lutego 2008 roku), a dokładniej 26 czerwca 2008 roku. Jak to czasem bywa z pierwszą wersją - apetyt jest dużo większy niż to co dostajemy na talerzu.

Tak naprawdę skrzydła nasza wirtualizacja mocno zaczęła rozwijać w momencie wydania jej drugiej wersji dnia 22 lipca 2009 (tu już wydana razem z Windows Server 2008 R2) - pojawiły się wtedy m.in. mechanizmy takie jak Live Migration czy CSV (Clustered Shared Volumes), ale również wiele innych zmian. Dodatkowo z Service Pack 1 do Windows Server 2008 R2 pojawiły się nowe możliwości typu Dynamic Memory czy RemoteFX.

To, co pojawiło się w sierpniu 2012 roku razem z Windows Server 2012 (czyli Hyper-V w wersji 3) to już naprawdę potężne narzędzie wirtualizacji z wieloma zmianami związanymi ze skalowalnością i wydajnością (bo często można było usłyszeć zarzuty, że Hyper-V nadal nie było "enterprise ready"). Teraz wirtualizacja Microsoft potrafi obsługiwać taki sprzęt jakiego nie ma jeszcze na rynku, a to co można dać maszynom wirtualnym daleko przekracza większość potrzeb. Oczywiście pojawiło się też sporo nowych możliwości (np. nowy format dysków, Hyper-V Replica, wsparcie dla SMB 3.0, usprawnienia Dynamic Memory oraz Live Migration, bardzo dużo zmian w warstwie sieci).

Dochodzimy do momentu, kiedy bez cienia wątpliwości mogę mówić rozmówcom, że teraz Microsoft i jego Hyper-V nie ma się czego wstydzić przy rozwiązaniach VMWare (a nawet w niektórych elementach je przewyższa).

Stąd po pokazaniu na naszych prezentacjach możliwości Hyper-V (i stwierdzeniu przez wielu ludzi, którzy go nie widzieli od 2008 roku, że robi to duże wrażenie) - trafiły mi się kolejne pytania w tym temacie...

Pytania i odpowiedzi dot. Hyper-V

Chciałbym zebrać kilka takich pytań i napisać krótkie odpowiedzi na nie. Bo dla mnie odpowiedzi wydawały się oczywiste, ale widzę, że wiele osób nadal ma wiedzę dotyczącą wirtualizacji Microsoft bazującą na faktach sprzed 5 lat.

Więc jeśli jesteś na bieżąco z wirtualizacją Microsoft, to raczej nie znajdziesz tu nic nowego :) Ale jeśli ostatnio widziałeś Hyper-V właśnie 5 lat temu w jego pierwszej wersji - to zdecydowanie czytaj dalej!

Ile kosztuje wirtualizacja Microsoft? I gdzie jest haczyk?

To było pytanie, które usłyszałem od 3 osób niezależnie. I wszystkie te osoby zadawały dodatkowe pytanie pomocnicze - gdzie jest w tym haczyk?!

Moi rozmówcy byli bardzo zaskoczeni tym, że to co im pokazałem (czyli wirtualizacja właśnie i jej wielkie możliwości), dostępne jest w cenie Windows Server 2012. A, że wiele firm posiada licencje na oprogramowanie serwerowe to się okazało, że w zasadzie bez większych kosztów dodatkowych mogą po prostu uruchomić wirtualizację od Microsoft w swojej infrastrukturze.

Ale to pewnie muszę mieć najwyższą edycję?

Kolejne zaskoczenie przychodziło, kiedy mówiłem, że dokładnie te same możliwości posiada zarówno edycja Standard jak i Datacenter - one technicznie niczym się nie różnią.

W jednej i drugiej edycji zrobicie klastry, w jednej i drugiej uruchomicie Live Migration czy wszelkie inne zaawansowane opcje, które historycznie były dostępne w edycjach typu Datacenter czy Enterprise (na marginesie, teraz nie ma już tej ostatniej).

To co różni te edycje?

imageJedyne co różni te edycje to dwie rzeczy: cena oraz dodatkowe prawa do wirtualizacji.

  • W wypadku wersji Standard możecie w ramach kupionej licencji uruchomić dodatkowe 2 instancje wirtualne (to wszystko dotyczy sytuacji kiedy na hoście działa tylko Hyper-V i żadne inne role, bo jeśli pojawi się tam coś więcej, to liczba licencji spada o 1).
  • W wypadku wersji Datacenter możecie w ramach kupionej licencji uruchomić nieograniczoną liczbę instancji wirtualnych. Czyli tyle, ile tylko Wam sprzęt pozwoli uruchomić.

Należy dodać, że jedna i druga wersja licencjonowana jest na 2 CPU (fizyczne procesory). Więc jeśli macie w serwerze 8 procesorów, to potrzebne Wam będą 4 licencje per maszyna fizyczna.

I to naprawdę jedyne różnice między tymi wersjami :)

A co z zarządzaniem tym? Muszę mieć dodatkowe narzędzia?

Bardzo ciekawe pytanie dotyczyło tego, czy skoro mam takie fajne rzeczy jak Live Migration już np. w Standard to czy teraz muszę mieć jakieś dodatkowe elementy (narzędzia, oprogramowanie) do zrobienia tego.

Oczywiście jedyna poprawna odpowiedź jest taka, że praktycznie to wszystko można wykonać w najbardziej podstawowym (i oczywiście bezpłatnym) narzędziu Hyper-V Manager. Tam możecie robić wszystko co dotyczy maszyn wirtualnych. Nie ma tam oczywiście żadnej automatyzacji tych procesów, ale do wielu rzeczy będzie wystarczające. Narzędzie to zainstaluje się Wam po prostu po włączeniu roli Hyper-V na serwerze.

Plus jeśli tylko macie ochotę to możecie sobie w systemie klienckim (Windows 8), na którym pracujecie codziennie, doinstalować Hyper-V Managera i z niego zarządzać Waszymi maszynami i hostami - nawet nie musicie dotykać serwera! Jeśli wystarczy Wam tylko zarządzanie samą wirtualizacją to Hyper-V Managera doinstalujecie z "Windows Features > Hyper-V > Hyper-V Management Tools". Jeśli potrzebujecie kontroli również nad innymi elementami serwera to zachęcam do pobrania Remote Server Administration Tools for Windows 8.

Dodatkowo podstawową automatyzacje możecie zbudować w oparciu o skrypty PowerShell, które świetnie radzą sobie z wirtualizacją. Natomiast oczywiście przy chęci zrobienia z tego czegoś więcej trzeba będzie pomyśleć już o narzędziach z rodziny System Center (do monitorowania, automatyzacji, orkiestracji, itp.). O nich napiszę osobnego posta.

No już chyba mnie niczym nie zaskoczysz...

No właśnie - jak jeszcze przy okazji wspomniałem o Hyper-V Server, to już moim rozmówcom całkiem oczy z orbit wychodziły... Przypomnę więc, że jest to oprogramowanie samego wirtualizatora, którego instalujemy na fizycznym sprzęcie i następnie na tym możemy uruchamiać maszyny wirtualne.

Ma on kilka bardzo ciekawych cech:

  • Jest całkowicie bezpłatny (również w zastosowaniach komercyjnych!)
  • Można na nim zrobić dokładnie to samo co na pełnym Hyper-V w Windows Server 2012
  • Nie ma natomiast klasycznego graficznego interfejsu do zarządzania nim
  • Zarządzanie nim odbywa się najczęściej zdalnie za pomocą Hyper-V Managera właśnie (z innego serwera)

Ponad dwa lata temu opisywałem bardziej szczegółowo czym jest Hyper-V Server - jak macie ochotę to możecie sobie doczytać, przy czym zwróćcie uwagę, że wtedy pisałem o poprzedniej wersji, więc ta nowa po prostu może i potrafi jeszcze więcej :) Postaram się na dniach opisać raz jeszcze dokładniej ten kawałek oprogramowania osobnym postem.

Nadal Ci nie wierzę...

Powtarzałem i będę powtarzał to cały czas - jeśli mi nie wierzycie - pobierzcie sobie Windows Server 2012 (w wersji ewaluacyjnej, działającej 180 dni bez żadnych ograniczeń) lub Hyper-V Server 2012 - i sami się przekonajcie jak to działa, co to potrafi, jak się skaluje, jaką ma wydajność, itp.

Odpalcie sobie na tym jakieś środowisko testowe np. na dwóch zwykłych fizycznych maszynach. Ja na moich demach korzystam z dwóch laptopów połączonych kabelkiem sieciowym - naprawdę na tym też zadziała Wam Live Migration! (nie potrzebujemy do tego ani macierzy, ani nawet współdzielonego storage - bo jest Shared Nothing Live Migration).

Jeśli po testach będziecie niezadowoleni - to zapraszam do mnie. Ale jeśli nagle zobaczycie, że jest to coś wartego zainteresowania, to proponuję postawić dodatkową infrastrukturę w firmie i spróbować na niej uruchomić coś produkcyjnego :) Spróbuję przy najbliższej okazji napisać kilka kroków, które pozwolą Wam zmigrować Wasze środowisko z VMWare do Hyper-V :)

Poznaj sam

Zachęcam do zgłębienia tematu wirtualizacji od Microsoft, bo tak jak napisałem na początku - zmieniło się sporo od 5 lat.

Zebrałem więc poniżej kilka ciekawych linków, które pozwolą Wam zdobyć podstawową oraz bardziej zaawansowaną wiedzę w tym temacie (zwłaszcza w kontekście porównania tego do rozwiązania naszej konkurencji):

  • Biblioteka TechNet: Hyper-V Overview
    Dobry początek do zapoznania się z najnowszą odsłoną wirtualizacji od Microsoft
  • Sesje dot. wirtualizacji z TechEd US 2012
    Zebrane wszystkie sesje (anglojęzyczne) z największej konferencji Microsoft, czyli TechEd US - oczywiście chodzi o te dotyczące w różnym stopniu wirtualizacji. Ale z najbardziej aktualną wiedzą skomentowaną slajdami, demami i pokazami.
  • Microsoft Server Virtualization Tool
    Bardzo proste i przyjemne narzędzie, gdzie możecie podać informację ile macie maszyn wirtualnych u siebie teraz oraz jak duże jest ich upakowanie per fizyczny procesor. Na tej podstawie przygotowywany jest dla Was raport jak wyglądają koszty w porównaniu do konkurencji oraz kilka ciekawych informacje na ten temat.
  • MVA: Microsoft Virtualization for VMWare Professionals
    Kurs na platformie Microsoft Virtual Academy, gdzie przedstawiony został temat wirtualizacji Microsoft, ale z punktu widzenia osoby, która zna konkurencyjną platformę - pozwala to okiem takiej osoby spojrzeć na to co ma Microsoft. W samym MVA znajdziecie też kilka innych kursów z wirtualizacji!
  • Blog: Aidan Finn
    Zebrane bardzo ciekawe podsumowanie różnic między najnowszymi wersjami wirtualizacji od Microsoft i VMWare (Windows Server 2012 Hyper-V i VMWare vSphere 5.1).
  • Blog: Marcel van den Berg
    A tu trochę bardziej pogłębiony temat porównujący dwie platformy wirtualizacji - bo cała seria artykułów. Co ciekawe zrobiony przez inżyniera, który pracuje na co dzień z dwiema platformami.

Jeśli macie jakieś pytania - zapraszam do zostawienia swoich komentarzy lub odezwanie się mailowo - Mariusz.Kedziora@microsoft.com

O autorze

 Mariusz Kędziora pracuje jako Senior Technical Evangelist w Microsoft (w dziale Nowych Technologii). Zajmuje się technologiami infrastruktury Windows (Windows Client i Windows Server), wirtualizacją Data Center, systemami zarządzania infrastrukturą oraz Private i Public Cloud.

Ma ponad 12 lat doświadczenia jako specjalista IT w wielu różnych projektach oraz różnych rolach (wdrożeniowych, projektowych, szkoleniowych, konsultacyjnych). Konsultował i prowadził wiele projektów oraz szkolił wielu specjalistów IT z zakresu rozwiązań firmy Microsoft.

Posiada aktualnie certyfikację Microsoft (włączając technologię Private Cloud, System Center, Hyper-V, Windows, Windows Server). Jest również certyfikowanym trenerem Microsoft (MCT). Ma również certyfikację VMware w zakresie wirtualizacji vSphere (VCP5-DCV).

Więcej informacji w serwisie LinkedIn oraz na stronie kontaktowej.

Ciekawe było? Podziel się!

Komentarze? Pytania? Sugestie?
Komentarze ze starego systemu
  • „Spoza”, a nie „z poza”…

  • Genialne !

  • A ja mam pytanie. Uruchomiłem sobie maszynę wirtualną z Windowsem XP pod Hyper-V na Windows 8 i niema dźwięku (w ogóle nie widać karty muzycznej) czy jest jakiś trik umożliwiający jej włączenie. Jednak jak już Microsoft dał możliwość używania tu zwykłym ludziom Hyper-v, to wiadomo, że może trafić się ktoś, kto będzie chciał pograć w stare gierki, na takiej maszynie.

  • @bpiec: Dzięki - zawsze mam z tym jednym słowem problem. Poprawione.

    @Karolina: Cieszę się, że się podoba :)

    @Adam: Niestety wprost obsłużyć dźwięku przez Hyper-V się nie uda (nie ma tego wbudowanego w hypervisor - przy czym jest to "by design"). Natomiast można korzystać z dźwięku za pośrednictwem połączenia RDP. Musisz się do takiej maszyny podłączyć za pomocą RDP właśnie i uruchomić we właściwościach połączenia przekazywanie dźwięku z maszyny gościa. Opisze to chyba dziś na szybko w osobnym poście.

  • "Nie ma natomiast żadnego graficznego interfejsu do zarządzania nim (bo nie ma tam systemu operacyjnego)"

    @Mariusz: to że nie ma tam klikanego GUI (systemowego -> explorer.exe, bo dowolna uruchomiona aplikacja już go ma) nie oznacza, ze nie ma tam trybu graficznego. Konsola systemu (to co widzisz po podłączeniu klawiatury i monitora) działa w trybie graficznym, co nie pozwala odebrać jej przy pomocy chociażby ipmi sol activate. Aby odebrać taką konsolę przez interfejs managementowy z reguły potrzebne są dodatkowe moduły (sprzętowe np IBM, klucz licencji w HP, etc) do odbioru "konsoli graficznej". I tak, jest tam system operacyjny pozwalający uruchamiać oprogramowanie, trzeba je tylko dam dostarczyć ;-)

  • @Jerzy: Faktycznie źle to opisałem :/ A zastanawiałem się czy nie napisać, że Hyper-V Server jest podobny do Server Core, ale już nie chciałem mieszać, ale chyba wyszło gorzej :) Pomyślę czy i jak to poprawić, żeby było lepiej. Dzięki!

  • @Mariusz: może wystarczy nie pisać, że nie ma trybu graficznego. Wydaje mi się, że napisanie, iż Hyper-V Server to taki Server Core, ale tylko z rolą Hyper-V jest jak najbardziej ok ;-)

  • Chociażby w celach laboratoryjnych, żeby nie używać narzędzi VMWare (z resztą bardzo dobrych) aby na jednej masynie uruchomić jednoczesnie dwa serwery Hyper-V z dziłającymi wirtualkami i uczyć się praktycznie o Live Migration etc.

    Pozdrawiam,

  • @Kiedy: Z tego co wiem to grupa produktowa nie przewiduje w najbliższym czasie opcji nested virtualization, bo mają dużo ciekawsze rzeczy do wprowadzenia - używane realnie w biznesie, przez duże grono. Niestety nested virtualization jest niszową potrzebą (biorąc pod uwagę szeroką bazę naszych Klientów). Natomiast do kwestii naukowo-testowych możesz zrobić to w ograniczonym zakresie - pisałem o tym kiedyś: blogs.technet.com/.../wirtualizacja-w-wirtualizacji.aspx

  • Jedna uwaga - odnośnie tych ról na WinSrv Standard i ilości maszyn. Standardowo po instalacji Windows Srv pojawia się jedna rola - File and Storage Services. Tak więc z rolą Hyper-V mamy już dwie ...

  • @blog.polewiak.pl: Tak, aczkolwiek nie chodzi tu stricte o zainstalowane role, a wykorzystywanie serwera w określonych celach. Czyli gdybyśmy zrobili z niego serwer plików (wykorzystując tą rolę), no to już jest faktycznie inna rola niż Hyper-V. Ale jeśli wykorzystujemy tylko mechanizmy FSS do tego, aby np. utrzymywać pliki maszyn wirtualnych to jest to jak najbardziej OK. Ale dobra uwaga :)

Chcesz jeszcze coś przeczytać?

Wirtualizacja Microsoft (Hyper-V kiedyś i dziś)