ewangelista.IT
Mariusz KędzioraIT Pro EvangelistMicrosoft Polska
Nazywam się Mariusz Kędziora i pracuję w polskim oddziale Microsoft w dziale Developer & Platform Group (DPG) jako IT Pro Evangelist.
W blogu postaram się przekazywać Wam ciekawe informacje o technologiach Microsoft w trochę luźniejszej formie niż to jest w dokumentacji czy na oficjalnych stronach Microsoft.
This post is provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
W ostatnim czasie często zdarza mi się korzystać w dość nietypowy sposób z ciekawej funkcji naszego Internet Explorera 8 związanej z bezpieczeństwem. Funkcja nazywa się "InPrivate", ale od początku w Internecie była ochrzczona nazwą "Porno Mode".
W 3 słowach tylko napiszę co to za funkcja, bo nie chcę zanudzać (więcej na stronie produktowej). W założeniu funkcja ta powoduje, że Internet Explorer w danej chwili nie przechowuje żadnych danych podczas przeglądania stron www.
Dotyczy to m.in. danych historii przeglądania, tymczasowych plików internetowych, danych formularzy, plików cookie oraz nazw użytkownika i haseł, nie zostawia też żadnych wpisów w historii przeglądania i wyszukiwania.
Normalnie funkcja ta opisywana była jako taka, która pozwala na przykład bezpiecznie skorzystać z komputera w kawiarence internetowej czy kupić na domowym komputerze prezent niespodziankę dla żony/męża/dziecka.
Po prostu w systemie nie zostanie żaden ślad po korzystaniu przez nas z przeglądarki. Być może z tego też powodu tryb ten nazwano nieoficjalnie "Porno Mode" ;)
No i dochodzimy do sedna problemu - do czego to można wykorzystać funkcję "InPrivate" poza obszarami do których niby była stworzona?
Ja wykorzystuję ją w kilku miejscach i niejednokrotnie pomaga mi ona zaoszczędzić trochę czasu i zrobić kilka rzeczy wygodniej.
Nie raz zdarzało mi się, że potrzebowałem skorzystać z dwóch loginów w tym samym serwisie na raz. Najczęściej zdarzało mi się to z LiveID, ale z klasycznymi loginami również.
Dzięki InPrivate nie musiałem się wylogowywać z jednego konta, żeby zalogować się na chwilę na drugim. Odpalałem po prostu Ctrl+Shift+P i spokojnie logowałem się z jakimiś innymi poświadczeniami np. administracyjnymi (tak robiłem na przykład na TechNet Edge).
Równie często zdarzało mi się być cały czas zalogowanym do jakiegoś serwisu (np. WSS.pl) a chciałem na szybko zobaczyć jak wygląda jakaś jego część dla osoby niezalogowanej.
Nie musiałem się więc wylogowywać, aby za minutę kolejny raz się logować. Kolejny raz Ctrl+Shift+P wystarczył :)
Funkcja InPrivate faktycznie idealnie zapewnia brak cache dla dowolnej strony i to, że nie będziemy przez stronę w żaden sposób identyfikowani na podstawie plików cookies. Czasami przydaje się to, jeśli chcę odświeżyć stronę i zobaczyć jak się zachowa dla całkiem nowego czytelnika.
Czasami strony pokazują pewien komunikat/box/informację tylko jeden raz kiedy pierwszy raz wchodzimy na taką stronę. A czasami miałem potrzebę taki komunikat kilka razy zobaczyć, żeby np. go zrecenzować/zmienić/ocenić.
I tak wygląda moje korzystanie z tej funkcji w Internet Explorer 8.
Ciekawe czy Wy korzystacie z trybu InPrivate? I jeśli tak to w jaki sposób? :)
Dobry pomysł. Ja w takich sytuacjach po prostu odpalałem inną przeglądarkę (najczęściej właśnie IE ;), ale tryb Porno może być przydatny.
Ja korzystałem przez długi czas dla pewnej korpo aplikacji, która w inny sposób niż w InPrivate nie chciała działać :). Ale ją już poprawili :)
@Jakub: Ja też kiedyś korzystałem w taki sposób jak Ty, czyli odpalałem sobie Chrome. Ale doszedłem do wniosku, że tryb InPrivate (jeśli korzystasz na codzień z IE8) jest dużo szybszy w użyciu i wygodniejszy.
Dobra i ciekawa podpowiedź wykorzystania InPrivate (brak cache, logowanie). Przyda się, choć jak na razie FF jest w codziennym użyciu.
Szkoda tylko, że okna inPrivate nie są niezależne od siebie. Tzn korzystajac z tej opcji możemy mieć uruchomione dwie te same przeglądarki jako całkowicie osobne aplikacje czyli np dwa loginy. Lepiej by było gdyby każde okno inprivate było całkiem osobną intancją tak aby uruchamiajać 5 okien mieć możliwość zalogowania się na 5 kontach ;-)
@pwujczyk: Jak masz ochotę to chyba to zadziało uruchamiając kilka instancji okna InPrivate, czyli kilka razy Ctrl+Shift+P - powinno zadziałać (choć nie miałem do tej pory korzystania z tego w ten sposób).
No właśnie pisze że to w ten sposób nie działa. :-)
Mając otwartych kilka okien/zakładek InPrivate mogę być zalogowany tylko na jedno konto livowe. To przecież nie jest tak że w tym trybie IE nic nie zapisuje i nie podtrzymuje sesji. Po prostu po zamknięciu okna wszystko jest czyszczone.
@pwujczyk: No fakt, sprawdzone empirycznie i tak to nie działa :)
Pozostaje wtedy dla 3 konta uruchomić Chrome, dla 4 Firefox, dla 5 Safari, dla 5 Konqueror, dla 6... hmmm ;)