ewangelista.IT

Mariusz Kędziora
Technical Evangelist
Microsoft Polska

Co to jest chmura (Cloud Computing)?

  • Comments 48
  • Likes

Drogi Czytelniku,
Poniższy post został napisany przeze mnie w 2010 roku (3 lata temu). I jest to najczęściej odwiedzany post na moim blogu (wielokrotnie częściej niż inne posty). W związku z tym, że wiedza w temacie Cloud Computingu zmieniła się trochę od czasu 2010 roku to pozwoliłem sobie w oryginalnym artykule dokonać kilku zmian kosmetycznych - natomiast oczywiście kluczowe treści pozostały niezmienione. Bardzo mnie cieszy fakt, że post ten cieszy się tak dużą popularnością i w związku z tym na końcu artykułu dodałem również linki do kilku innych artykułów/postów w tym temacie.

Jeśli interesuje Cię ta tematyka (Cloud Computing, wirtualizacja, chmury prywatne, technologie Microsoft) to zachęcam Cię do regularnego odwiedzania mojego bloga oraz subskrypcji moich postów za pomocą RSSów.

Nawet nie wiecie jak trudne jest napisanie o chmurze od A do Z. Tym bardziej, że chciałbym to zrobić w sposób jednocześnie prosty, ciekawy ale też w miarę szczegółowy. No i taki, żeby jak najwięcej osób zrozumiało koncepcję chmury (nie tylko tą w wykonaniu Microsoft!).

Zanim więc przejdę do chmury od strony funkcjonalnej i technicznej to jeszcze jeden post wyjaśniający to, co się działo z usługami IT w ostatnim czasie oraz jakie rodzaje chmury działają już od dłuższego czasu oraz co pojawiło się stosunkowo niedawno.

Założenia

Na początku może zacznę od pewnego założenia, z którym można oczywiście dyskutować i zgadzać się lub nie. Ale ułatwi nam to trochę późniejsze wyjaśnienia.

Otóż według jednej z teorii chmura to przeniesienie pewnych zasobów (serwerów, danych, aplikacji) z naszej firmy/serwerowni w inne miejsce. I to bez względu na to czy to będzie tylko sprzęt, czy to będzie maszyna wirtualna, czy to będą dane, czy to będzie cała aplikacja. Oczywiście nie dotyczy to chmury prywatnej (o tym na końcu).

Jest to dosyć mocno uproszczona definicja (i tak, znam jej słabe punkty), ale pozwala nam szerzej spojrzeć na szczegóły, które już za chwilę.

Chmury i ich skróty

Przy takiej uproszczonej definicji (jak wyżej) zobaczycie, że w pewnym sensie chmury istnieją już od dawna, tylko stają się coraz bardziej zaawansowane. Po prostu dostosowują się do potrzeb rynku.

Zacznę od pewnego schematu (nie przerażajcie się skrótami!), a później go omówię krok po kroku:

image

Tak jak wspominałem chmura zaczyna się kiedy chcemy coś wynieść z własnej firmy/serwerowni (w uproszczeniu).

Kolokacja

imageKolokacja to najstarsza i najprostsza forma usług w “chmurze”. Ktoś daje nam miejsce w serwerowni, prąd, klimatyzacje i oczywiście “rurę” do Internetu.

O całą resztę zatroszyć musimy się sami. Kupujemy więc sprzęt, zabezpieczenia (firewall czy load balancery), system operacyjny, oprogramowanie i aplikacje - oraz sami o to wszystko dbamy.

Tu płacimy po prostu za użyczenie miejsca w serwerowni.

IaaS = Infrastructure as a Service

imageKolejny w kolejce jest IaaS, czyli rozszerzenie kolokacji o zapewnienie sprzętu przez dostawcę.

To dostawca daje nam sprzęt i dodatkowo czasem również zabezpieczenia. Naszym zadaniem jest dostarczyć system operacyjny, oprogramowanie i aplikacje.

Pewną grupą, którą pewnie już znacie mogą być serwery dedykowane, które u wielu dostawców można sobie kupić od dawna.

To co się zmieniło od pewnego czasu, to że dzięki wirtualizacji, to co dostarczamy dostawcy to najczęściej po prostu maszyna wirtualna.

Dzięki temu my dostarczamy jedną paczkę, a dostawca może nam zapewnić np. przenoszenie maszyny na mniej obciążone fizyczne serwery, łatwiejsze usługi utrzymania (mniej przestojów), itp.

W starszym przypadku (dedykowany serwer) płacimy za określony sprzęt (jako pudełko) i często jest to droższa sprawa + mniej elastyczna (bo dokupienie np. 5 serwerów to może nie być kwestia godzin a raczej dni). W wypadku nowszym (wirtualne maszyny) płacimy trochę wygodniej, bo za faktycznie zużytą moc serwerów + elastyczność jest praktycznie nieograniczona (możemy np. uruchomić 10 dodatkowych serwerów w 30 minut).

W tym nowszym podejściu tak działa m.in. chmura Amazon EC2 (chyba pierwsza “prawdziwa” chmura) oraz Azure Virtual Machines.

PS. Czasami IaaS nazywany jest też HaaS (Host as a Service). To tak w ramach tego, jakbyście jeszcze taki właśnie skrót zobaczyli.

PaaS = Platform as a Service

imageW wypadku PaaS bierzemy to wszystko co było w IaaS, ale dostawca dorzuca nam do tego całą platformę aplikacyjną.

Przestajemy się martwić o system operacyjny (w tym jego utrzymanie, zarządzanie, patchowanie) a zajmujemy się tylko pisaniem aplikacji i ich utrzymaniem. Aplikacje możemy użytkować sami lub po prostu je sprzedawać jako usługi.

To daje nam Microsoft w postaci Windows Azure, gdzie system operacyjny jest zapewniony przez Microsoft. Dodatkowo zapewniona jest baza danych (Windows Azure SQL Database) oraz kilka innych elementów.

Ważne jest to, że Microsoft zapewnia również oczywiście platformę do pisania aplikacji – czyli .NET Framework. Ale co równie ciekawe - aplikacje w chmurze Microsoft mogą być również napisane w językach takich jak PHP, Python czy nawet Java!

M.in. o tym będę pisał w przyszłości w cyklu o chmurze. Więc teraz nie będę się w to już zagłębiał.

Dodam tylko, że podobny rodzaj chmury oferuje również Google (choć w dużo mniejszym zakresie i o dużo mniejszych możliwościach, ale o tym też już wkrótce).

W tym wypadku rozliczamy się za zużycie zasobów (czas procesora, miejsce na dysku, liczbę zapytań czy transfer danych).

SaaS = Software as a Service

imageI dochodzimy do tego co jeszcze nam zostało w całej układance, czyli sytuacja kiedy to dostawca zajmuje się wszystkim. Od sprzętu, poprzez system operacyjny aż do finalnej aplikacji.

My korzystamy tak naprawdę tylko z określonej aplikacji i jej funkcjonalności. Czyli kupujemy trochę gotowe pudełko z aplikacją, tyle, że nie instalujemy jej u nas na komputerze a korzystamy z niej w chmurze (przez Internet).

W tym wypadku rozliczamy się najczęściej w modelu – opłata za jednego użytkownika za miesiąc korzystania z aplikacji. Minusem jest to, że nie zmienimy sobie nic w tej aplikacji ani nie mamy wpływu na jej rozwój (a przynajmniej nie decydujący wpływ).

I to z jednej strony jest coś w czym Microsoft “siedzi” od lat – bo mamy przecież Hotmail/Outlook.com (największa na świecie aplikacja w chmurze) czy inne tego typu aplikacje (Live, SkyDrive, itp.).

Z drugiej strony w obecnej chwili tak dużo się o tym mówi, bo Microsoft przenosi swoje koronne i kluczowe aplikacje (działające do tej pory na komputerze/serwerze lokalnym) do chmury.

Widoczne się to stało m.in. 12 kwietnia – kiedy w Polsce miała miejsce premiera (na razie dosyć cicha) pakietu BPOS (aktualnie Office 365), czyli: Exchange Online, SharePoint Online, Lync, Office WebApps Office Communication Server Online i Live Meeting. Ale teraz nie będę o tym pisał, bo to temat na osobnego posta.

Co bardzo ważne – Microsoft zainwestował mnóstwo pieniędzy i zasobów w to, aby większośc produktów “pudełkowych” była w niedługiej przyszłości dostępna w chmurze. Inwestycje są rzędu 2.3 miliarda dolarów (!) w ostatnim roku oraz 30.000 inżynierów (!) pracujących nad tymi aplikacjami.

Dla pełnego obrazu dodam, że tego typu chmurę ma aktualnie też m.in. Google (ze swoimi Google Apps) oraz Salesforce.com (ze swoim systemem CRM, znanym bardziej na świecie niż w Polsce). Ale o porównaniu i różnicy w ich możliwościach też już wkrótce.

Software + Services

imageDo całego obrazu brakuje nam jednego dodatkowego wyjaśnienia. Chodzi o wymieszanie tego co mamy teraz (czyli serwery w firmie, aplikacje na komputerach) z tym co daje chmura (serwery i aplikacje poza firmą).

Generalnie często nazywa się to właśnie jako Software + Services. Czyli z jednej strony możliwości korzystania z klasycznego oprogramowania (Software), z drugiej strony możliwośc skorzystania z tego na zasadzie usługi (Service). Czyli czy zainstaluję sobię Exchange na moim serwerze czy będę z niego korzystał w chmurze (Exchange Online).

To od nas ma zależeć co dla nas jest lepsze. Bo wcale nie zawsze chmura będzie super rozwiązaniem. Ale też nie zawsze kurczowe trzymanie się tego co mamy u siebie (serwerów czy aplikacji) będzie najlepsze. A może mix będzie w tym wypadku najlepszy? Pewnie dosyć często tak. Tu każdy musi zdecydować sam.

A w obecnej chwili TYLKO Microsoft ma możliwość dania nam tego wyboru. Bo w swojej ofercie ma zarówno klasyczne pudełka (z oprogramowaniem wszelkiego rodzaju) jak i ich odpowiedniki w chmurze (tych na razie jest kilka, niedługo będzie pewnie zdecydowana większość).

Ale o tym też będzie osobny post :)

Chmura prywatna

Jest jeszcze jedna rzecz, o której trzeba by teraz powiedzieć – czyli chmura prywatna. To stworzenie dosyć podobnej elastyczności w naszej serwerowni co w chmurze publicznej.

To klasyczne serwery, które trzymamy u siebie (lub jakiegoś dostawcy), na których mamy uruchomioną wirtualizację (w wypadku Microsoft w oparciu o Hyper-V z Windows Server). Daje nam to możliwość efektywnego wykorzystania zasobów naszej serwerowni oraz wygodnego przenoszenia obciążeń między serwerami.

Ale wirtualizacja to nie wszystko (bo ją znamy od lat). Kluczowym elementem chmury prywatnej jest zarządzanie tymi zasobami - czyli np. fizycznymi serwerami, maszynami wirtualnymi, aplikacjami w nich. Dzięki odpowiednim narzędziom (Microsoft ma swoje System Center do tego) możemy robić to bardzo wygodnie - monitorować nasze środowisko, wykonywać na nim zmiany (ręcznie lub automatycznie) oraz oddawać pewne narzędzia w ręce użytkowników końcowych/biznesowych a nie tylko działu IT.

Podsumowanie

Dobrze, czas na podsumowanie, bo post urósł chyba do niezłej długości. Ale myślę, że warto było o tym opowiedzieć w trochę ustrukturyzowanej formie.

Bo ja przyznam się, że wszystkie te pojęcia i skróty słyszałem już nie raz (!), a nigdy nie potrafiłem ich dobrze zrozumieć.

Ale sposób w jakim Wam to wyjaśniłem - do mnie przemówił i bardzo mi rozjaśnił to wszystko o co chodzi z chmurą i jakie są różnice między pewnymi rodzajami chmury (tym co Amazon nazywa Cloud Computing, a tym co Google czy Microsoft).

image

Mam nadzieję, że również i Wy macie pewien dodatkowy pogląd na chmurę. Jeśli udało mi się choć trochę pomóc wyjaśnić temat i sądzicie, że powinienem kontynuować ten cykl to dajcie znać w komentarzach (no dobra, jak nie dacie znać to i tak to będę opisywał :))

Chciałem dosyć szybko przejść do konkretów, ale chyba jeszcze przed omówieniem jednej części już działającej chmury Microsoft omówię jeszcze jak to się dzieje, że taka chmura działa.

Czyli to wszystko co stoi przed usługami, platformą i aplikacjami – sprzęt, zasoby, ludzie, zarządzanie. Teoretycznie nie powinno Was to interesować (bo Wy kupujecie te zasoby, żeby się nie przejmować nimi), ale myślę, że w ramach ciekawostki pokaże Wam to zaplecze Cloud Computingu i jego skalę oraz możliwości.

Więcej wiedzy

Tą część posta dopisuję 11 stycznia 2013 roku (czyli 3 lata po napisaniu oryginalnego postu). Od tego czasu trochę więcej wszyscy wiedzą na temat chmur, ale nadal tego posta odwiedza bardzo duża liczba osób. W związku z tym, pozwalam sobie dodać na koniec kilka linków do dodatkowych postów z tej tematyki, które miałem okazję napisać w ciągu tych 3 lat. Zapraszam do zdobycia jeszcze dodatkowej wiedzy w tym temacie:

O autorze

 Mariusz Kędziora pracuje jako Senior Technical Evangelist w Microsoft (w dziale Nowych Technologii). Zajmuje się technologiami infrastruktury Windows (Windows Client i Windows Server), wirtualizacją Data Center, systemami zarządzania infrastrukturą oraz Private i Public Cloud.

Ma ponad 12 lat doświadczenia jako specjalista IT w wielu różnych projektach oraz różnych rolach (wdrożeniowych, projektowych, szkoleniowych, konsultacyjnych). Konsultował i prowadził wiele projektów oraz szkolił wielu specjalistów IT z zakresu rozwiązań firmy Microsoft.

Posiada aktualnie certyfikację Microsoft (włączając technologię Private Cloud, System Center, Hyper-V, Windows, Windows Server). Jest również certyfikowanym trenerem Microsoft (MCT). Ma również certyfikację VMware w zakresie wirtualizacji vSphere (VCP5-DCV).

Więcej informacji w serwisie LinkedIn oraz na stronie kontaktowej.

Ciekawe było? Podziel się!

Komentarze? Pytania? Sugestie?
Komentarze ze starego systemu
  • Czym różni się wobec tego azure od powiedzmy serwera wirtualnego, jaki oferują liczne firmy w sieci, Dreamhost, na przykład?

    I czym się różni od konta shellowego, na którym możemy uruchomić dowolne aplikacje, serwer baz danych, www itp, pomijając oczywiście etap wirtualizacji? Sprzęt i system zapewnia dostawca, konkretne oprogramowanie które nam jest potrzebne (aplikacja) dostarczamy my. Taką usługę pełni chociażby rootnode.net. Tylko rootnode nie wykorzystuje w tym wszystkim wirtualizacji.

    Rozumiem, że główną różnicą od tej drugiej opcji jest to, że nie mamy kontroli na którym serwerze stoi 'nasze' środowisko. W odróżnieniu od obu opcji jest inny model płatności. Są jeszcze jakieś różnice?

    Intryguje mnie również, czy w ramach używania powiedzmy pythona jesteśmy ograniczeni do jednej implementacji, czy możemy wybrać sobie inną? cpython lyb jython zaimast ironpythona, dla przykładu. Może pythonowe silniki są zbliżone, to różnice wydajności silników ruby są już bardzo duże. I dają dużo większe możliwości (jruby wykorzystywany razem z javą).

  • @mt30: No i takich pytań się obawiałem a jednocześnie BARDZO się cieszę, że się pojawiają.

    Cieszę się, bo po pierwsze oznacza to, że to dla Was interesujący temat, a po drugie ja miałem dokładnie te same pytania :) Więc takich odpowiedzi też szukałem i szukam.

    A obawiałem się, nie dlatego, że są ciężkie czy niewygodne (bo nie są!), ale dlatego, że chciałem to wszystko opisać w kolejnych odcinkach :) Dokładnie wtedy kiedy dojdę do szczegółów z każdej wersji chmury.

     

    Ale odpowiem teraz w skrócie - choć pewnie w przyszłości w kolejnych odcinkach/postach będę się musiał powtórzyć. Z jednej strony różnice są duże, a z drugiej stosunkowo małe :)

    Serwer wirtualny to trochę taki PaaS, czyli platforma na której można pisać aplikacje. Konto shellowe to trochę taki IaaS, czyli infrastruktura na której możesz zrobić coś więcej (łacznie z instalacją dodatkowych rzeczy, itp.)

     

    Ale różnice w stosunku do chmury ogólnie są dwie (przynajmniej te duże): płatność i skalowalność.

    Płatność. W wypadku serwera wirtualnego czy takiego z shellem - płacisz najczęściej pewną opłatę raz na rok. I jest ona stała bez względu na to co robisz na tym serwerze. Jest zależna tylko ewentualnie od ilości miejsca na dysku czy wliczonego transferu.

    W wypadku chmury płacisz za określone zużyte zasoby - czas procesora, zajęte miejsce, ilość transakcji czy transfer. I robisz to najczęściej raz w miesiącu.

    Upraszczając to trochę tak jak w telefonii komórkowej. Możesz płacić abonament, być rozliczanym za minutę rozmowy i mieć pewną uśrednioną ofertę (której czasem nawet całej nie wykorzystasz). A możesz też płacić w zależności od potrzeb, być rozliczanym co do sekundy i mieć ofertę pod siebie (płacisz dokładnie za to z czego korzystasz), a na dodatek móc zerwać kontrakt w każdej chwili (a nie czekać 2 lata).

    Teraz skalowalność. Taka nasza-klasa.pl miała na początku serwer wirtualny/dedykowany (nie ważne). Nagle przyszła popularność i nic nie pomogło. Pan Gąbka był stałym gościem portalu. Gdyby to było do razu w chmurze nie byłoby takich problemów.

    To samo ze stronami zapisu dzieci do przedszkola czy kupowania biletów na popularne koncerty. Owszem można mieć mega infrastrukturę kupioną, ale dla 3 pików w roku (kiedy jest kosmiczne zainteresowanie) - chyba nie warto. W chmurze to żaden problem obsłużyć takie piki (i tylko za nie zapłacić więcej).

    Scenariuszy pod skalowalność jest kilka, ale o nich pozwól, że napiszę w odpowiednim odcinku :)

     

    Jeśli chodzi o pytanie z pythona - odpowiem wprost - nie mam pojęcia :) Nie wgryzałem się w szczegóły obsługi innych języków i innego środowiska. Co nie znaczy że nie mogę się wgryźć. Postaram się do czasu odcinka o platformie programistycznej znaleźć odpowiedź na Twoje pytanie :)

  • A mnie zastanawia w chmurach jedna rzecz - odporność na ataki DoS. Załóżmy, że ktoś atakuje moją aplikację znajdującą się w chmurze. Jeśli ataki są dobrze przeprowadzone, atakujący może mnie puścić z torbami, ponieważ będę płacił za "pusty" ruch.

    Jak chmury sobie z tym radzą?

  • @Masakra: dzięki, usystematyzowałeś trochę moje pojęcie o chmurach!

    @Batman: Google wyznaczyło limit wejść na stronę, którego nie można bez uprzedzenia przekroczyć. Przekroczenie blokuje dostęp do witryny i tym samym zatrzymuje wzrost kosztów. G prosi też, żeby zgłaszać przypadku DDOSów do indywidualnego rozpatrywania. Jak Microsoft to rozwiąże? Ciężko powiedzieć. Nie znalazłem jeszcze wprost podanej informacji o tym. Może źle szukałem?

    Fakt faktem, że DDOS jest słabym punktem chmur. Przy hostingu wirtualnym w najgorszym wypadku każą się wynieść. W przypadku chmury - mogą nam sporo policzyć za bycie ofiarą ataku.

  • @batman: Pozwól, że zostawię sobie ten temat na specjalny, dedykowany post o bezpieczeństwie w chmurze (z różnych punktów widzenia) :)

    @m3to: Cieszę się, że udało mi się to w miarę jasno wytłumaczyć.

  • @masakra

    Czekam z niecierpliwością.

    Dobrze, że ktoś w końcu zbierze wszystkie informacje o chmurach w jednym miejscu.

  • super

  • Witam.Jestem nowy w tym temacie i dopiero się uczę jak przetwarzać dokumenty w chmurze i co do tego mam pytanie jakie są zalety tworzenia w chmurze no i oczywiście jakie może mieć wady. Z góry dziękuję za odpowiedź.

  • Więc chodzi o to,że zamias trzymać rzeczy na twardym i instalować programy będzie to dostępne w sieci, do wynajmu, użytku itp?

  • @simekx: Bardzo dużo zależy o jaką chmurę pytasz? Każdy rodzaj chmury ma inne zastosowania i może być przydatny w innym aspekcie. Proponuję przeczytać mój post - wyjaśniam w nim która chmura do czego służy. Jakbym miał spróbować odpowiedziec na Twoje pytanie - to zalety chmury to skalowalność, płacenie tylko za to z czego skorzystasz i dużo szybsze skorzystanie niż kupowanie swojej infrastruktury.

    @Yo: I tak i nie... Nie będziesz raczej mógł zainstalować sobie np. gry czy Photoshopa na serwerze w chmurze i korzystać z niego jak na swoim komputerze. Ale jakbyś chciał mieć np. Office'a w chmurze - to możesz go sobie wykupić w chmurze i korzystać tam. Możesz też napisać swoją aplikację i trzymać ją w chmurze. Wszystko zależy od rodzaju chmury z jakiej chcesz (czy może lepiej - potrzebujesz) skorzystać.

  • To całe gadanie o chmurach jest przereklamowane - nowa nazwa na stare rzeczy. Wcześniej to się nazywało system rozproszony, a 20 lat temu używaliśmy terminali tekstowych lub graficznych żeby korzystać z aplikacji na serwerze/serwerach.

  • @maciej: Co do przereklamowania - może w jakiejś części masz rację, że wiele z tego już było kiedyś... ALe nie powiesz mi, że technologia stoi w miejscu i jest to dokładnie ta sama technologia i to samo wykonanie :) I to, że podłączasz się zdalnie do aplikacji - nie zawsze znaczy, że to już jest chmura... Chmura to w głównej mierze - skalowalność i granularne rozliczanie.

    Czy przy podłączaniu się do terminali te 20 lat temu, mogłeś w 3 minuty odpalić nagle dodatkowe 1000 serwerów (teraz to możliwe z chmurą Microsoft)? Czy te 20 lat temu mogłeś powiedzieć, że potrzebujesz mega zasobów (1000 serwerów) na 2 dni a później z tego zrezygnować?

    I owszem koncepcja dosyć podobne, ale dosyć znacząco się różniąca w szczegółach implementacyjnych.

  • Wow, nareszcie ktoś pisze po polsku, inaczej mówiąc: po ludzku, bo to co dotychczas czytałam, żeby się dowiedzieć o co chodzi z tymi chmurami (czy pisane po angielsku czy - teoretycznie - po polsku) mogłoby być równie dobrze pisane po chińsku. I nie ma to nic wspólnego z tym, że jestem kobietą, natomiast nie jestem informatykiem, a interesują mnie nowe możliwości przetwarzania danych z punktu widzenia potencjalnego użytkownika, który chciałby wiedzieć dość dokładnie co może zyskać, a ważniejsze - co może stracić (dane są dziś istotnym towarem i niejeden chce na tym zarobić, nie zawsze uczciwie).

    Nie tylko zatem informatycy się interesują takimi kwestiami, więc WIELKIE DZIĘKI i mam nadzieję postudiować tę tematykę dalej, dzięki Twojemu przewodnictwu.

    Gratuluję też pasji - to jest widoczne, że piszesz o czymś co sprawia Ci frajdę :))

    Tylko dlaczego tak trudno Cię znaleźć?

  • "(nie tylko tą w wykonaniu Microsoft!)."

    Winno być "tę"

  • Od ostatniej reformy językowej może być już zamiennie - tę lub tą. Ale faktycznie ja też wolę po staremu - tę.

  • Rewelacja, w koncu tez zakumalem o co chodzi z tymi chmurami, bo wszystkie hasla w necie to czysty marketing. Pozdrawiam autora i obiecuje byc wiernym czytelnikiem.

  • Wreszcie artykuł, który tą całą wiedzę o chmurach uporządkował :)

  • Mam nadzieję, że chmury nie staną sie jedyną alternatywa w przyszłości. Dopóki mozna mieć system w domu i programy na twardym dysku ok.

    Ja osobiście jako użytkownik prywatny nigdy nie mam zamiaru w przyszłości przenosić swoich zasobów do internetu. Zresztą zawsze kiedy chcę mogę się od niego po prostu odłączyć. Chmury dają doskjonałą możliwość stu procentowej inwigilacji użytkownika, i dziwi mnie, że ten problem jest skrzętnie pomijany lub przemilczany.Jeśli coś znajduje się poza moją kontrolą, to jestem uzależniony i moja własność już nią nie jest. A co jak przyjdzie wielka awaria?

  • @Piotr: Oczywiście każdy podejmując jakieś decyzje musi brać pod uwagę dokładnie to co piszesz. Ja nikogo nie namawiam do 100% przenosin w chmurę - dlatego też się cieszę, że Windows to nadal Windows - na Twoim komputerze, pod Twoją kontrolą, itp.

    Co do inwigilacji - podobne podejście możesz mieć do banków i wszelkich innych systemów elektronicznych (nawet zwykłego systemu biletów miejskich), że to też inwigilacja. Wszędzie zostawiamy nasze dane i to od umowy z dostawcą danej usługi zależy jak są zabezpieczone i jakie są zasady ich użycia.

  • a co to jest chmura internetowa

  • @karol: A skąd masz to pojęcie? Bo może ktoś kto powiedział/napisał to - miał na myśli właśnie Cloud Computing.

  • A jak się ma chmura kontra dane osobowe i GIODO?

  • @Psyt: Tak samo jak w wypadku Twojej własnej serwerowni. Administrator danych osobowych musi zadbać aby być zgodny z wytycznymi GIODO.

  • Dzieki. W bardzo fajny, prosty sposob wytlumaczyles mi czym jest chmura i czym sie rozni od np. serwera dedykowanego! Dzieki!

  • Bez sensu te chmury, ceny też z 'chmury'... gdy chce wziąć 4 rdzenie, 8GB RAMu, 2TB HDD plus Debianka, ceny wyskakują ponad 200 zł tygodniowo, a jak dobrze poszukać to w UK oraz USA za niecałe 250 zł można dobrego dedyka dostać...

  • @Janusz: Widzę, że nie do końca zrozumiałeś idee chmury :)

    W dużym skrócie - nikt dedyka zazwyczaj nie wynajmie Ci na miesiąc czy na tydzień (pewnie najmniej na pół roku, a najchętniej na rok).

    Druga sprawa to jeśli okaże się podczas używania, że potrzebujesz nagle drugiego, trzeciego, piątego - to mało który hoster jest CI w stanie to dostarczyć w 10 minut i na przykład tylko na tydzień (bo masz większe obciążenie przed szałem zakupów świątecznych).

    Chmura to elastyczność i praktycznie nieograniczone zasoby wynajmowane nawet na krótkie chwile (nawet na 1 dzień).

    Ale oczywiście ja też zdaję sobie sprawę, że nie dla wszystkich i nie do wszystkich zastosować chmura jest najlepszym rozwiązaniem - więc też nikogo na siłę nie przekonuję. Ale mnie też nie przekonuje argument, że chmura jest be, bo dedyk na Debianie jest tańszy :)

  • Witam,

    dziękuję za uporządkowanie wiedzy i zebranie informacji o Cloud Computing w jednym poście. Chciałbym Panu jako specjaliście Microsoft zadać następujące pytania:

    1. Co to znaczy, że "mało który hoster jest Ci w stanie to dostarczyć w 10 minut i na przykład tylko na tydzień (bo masz większe obciążenie przed szałem zakupów świątecznych". Z tego co wyczytałem to Cloud Computing tyczy się głównie użytkowników końcowych, aplikacji, a nie usług hostingowych i skalowalności tej usługi? Jak więc ma się hosting stron www do chmury, czy nie są to dwie zupełnie inne rzeczy? Ja rozumiem, że hosting to hosting, a chmura to bardziej ogromny potencjał mocy obliczeniowej do sprzedaży "w torebkach". Z tym, że jak chcę mieć własny serwer (a raczej kawałek chmurki) z IP i postawić na tym stronę to jak się za to zabrać przez zagadnienie chmury?

    2. Powiedzmy, że chcę kupić dostęp do Microsoft Word w chmurze. Kupuję więc i co dalej? Jak z tego korzystać, przez stronę WWW? Przez inną aplikację? Przez jakiś program? I jak to jest rozliczane później?

    3. Póki co nie przemawia do mnie nic poza SZYBKĄ SKALOWALNOŚCIĄ NA ŻYCZENIE za pojęciem chmury. Tradycyjne rozwiązania wydają mi się lepsze. Może to jest dobre dla ogromnych firm, które nagle zaczynają coś obliczać, a potem mają etap projektowania i chmura idzie w odstawkę. Dalej nie rozumiem zagadnienia chmury w kontekście serwera HTTP, bo tutaj widzę ogromne możliwości zastosowania i alternatywę dla Load Balancing większej ilości serwerów.

  • @Mariusz A:

    1. Chodzi o to, że jeśli chciałbyś skorzystać z usługi hostera i mieć u niego serwer to oczywiście dostarczy Ci maszynę jaką chcesz (i zapłacisz), ale jak nagle potrzebowałbyś zwiększyć moc x2 to na pewno nie w ciągu 10 minut tylko bardziej tygodni (bo hoster musi zamówić nowy serwer) i nie na 3 dni a raczej na miesiące (bo nie opłaci mu się dać Ci serwer na krótko).

    Jeśli potrzebujesz mieć własny serwer to masz te dwie opcje: Hoster lub Chmura. I w zależności co dokładnie potrzebujesz to jedna lub druga opcja będzie lepsza.

    2. Nie ma aktualnie czegoś takiego jak kupno Worda w chmurze. Jest aktualnie opcja Worda w chmurze (przez SkyDrive), ale to jest jego pewna ograniczona wersja. Zapraszam na http://skydrive.live.com i sam sprawdź :) Jest to bezpłatne i dostajesz 7GB miejsca w chmurze.

    3. Skalowalność to na pewno duża przewaga chmury. Drugim aspektem jest krótki okres rozliczeniowy. Możesz mieć potężne np. 10 serwerów po 4 procesory każdy i kupisz je tylko na 8 godzin. W żadnego hostera tego nie dostaniesz w taki sposób.

  • 3. Rozumiem, tylko, że kto tak nagle potrzebuje wielkich mocy obliczeniowych?

    Zaraz sprawdzę skydrive

  • Muszę przyznać, że skydrive jest bardzo ubogie i nie oferuje niczego poza bardzo okrojonym Wordem (i kilkoma innymi z pakietu MS) i wirtualnym dyskiem online. Spodziewałem się czegoś więcej. Prawdę mówiąc, dalej nie wiem w jaki sposób można mieć swoją stronę internetową w chmurze co pozwalało by na pozbycie się problemu load balancing popularnego w tradycyjnym hostingu, gdzie zazwyczaj 50% maszyn stoi bezczynnie przez większość czasu. Jak tego dokonać?

  • @Mariusz A: Jest wiele grup ludzi, którzy tak nagle potrzebują dużych mocy. Po pierwsze startupy - firmy, gdzie zaczynają tworzyć jakieś rozwiązanie, nie chcą za dużo inwestować, ale też nie mogą sobie pozwolić na problemy przy zwiększonym zainteresowaniu. Kolejna sprawa - to firmy prowadzące sprzedaż, gdzie w okresach przedświątecznych jest nasilony ruch, a już zupełnie inna kwestia to sklepy okazjonalne - prowadzące sprzedaż tylko w takim okresie - możesz wtedy wynająć chmurę na 10 dni na przykład. Przykładów może być sporo...

    Co do SkyDrive - to nie bardzo wiem czego oczekiwałeś, więc ciężko mi się odnieść :)

    Strona w chmurze - zajrzyj na przykład tu: www.windowsazure.com/.../web-sites - to najprostszy sposób hostowania strony w chmurze. Masz tam gotowce odpalane na instancjach serwerów w chmurze. Kiedy potrzebujesz większej elastyczności to spokojnie możesz skorzystać z tego co daje Azure. Przykład - strony, którymi się niedawno jeszcze opiekowałem: wss.pl i codeguru.pl - to portale działające w Azure. Nie bardzo wiem co jeszcze chciałbyś, zebym Ci wyjaśnił, ale spokojnie pytaj - to spróbuję pomóc :)

  • Zwykly marketingowy bełkot na okreslenie tego co juz jest . Zapedzic to dziadostwo malketoidowe do kopania rowow zamiast tworzyc wirtualne bzdury.

  • @wirefree: No faktycznie Ty wniosłeś bardzo dużo merytoryki :)

  • Powiem tak. Firmy mają przynosić zyski, jak największe. Usługodawcy hostingowi (tradycyjni) mają naprawdę atrakcyjne ceny. Można stworzyć dobrą infrastrukturę i dokupywać serwery na bieżąco (kwestia kilku godzin). Nie sądzę, żeby Microsoft okazał się Janosikiem rozdającym ludziom serwery w "sekundę" do obliczania lub znoszenia dużych obciążeń za małe pieniądze. Prawda jest taka, że koszty wcale nie są mniejsze, a jesteśmy tylko w "marketingowym bełkocie" przekonani, że chmura to optymalne rozwiązanie. Cóż zrobić jednak, takie nastały czasy i taki jest kapitalizm, że firmy nie chcą zaspokajać potrzeb ludzi tylko je generować. No i wymyślono "chmurę" jako kolejną potrzebnę, która nie jest wcale potrzebna, bo tradycyjne rozwiązania wcale nie są gorsze i na pewno nie są droższe.

  • @Mariusz A: Ja nie mówię, że usługi hostingowe są złe, ani że są droższe! Uważam, że każdy rodzaj dostarczenia usług Klientowi powinien zostać dla niego odpowiednio dobrany.

    I o ile nie ma sensu namawiać Klienta na postawienie strony sklepu osiedlowego w chmurze (choć znowu - Azure ma opcję Websites, które są darmowe i do tego celu idealne), to pojawia się naprawdę sporo zastosowań, gdzie może to być po prostu wygodniejsze, bezpieczniejsze a również i tańsze.

    Co do Janosika - sam możesz bardzo dokładnie sprawdzić ile kosztuje np. 4 procesorowa maszyna z 14GB RAM kupiona np. tylko na 1 dzień. Powiedz mi który hoster by mi coś takiego dał - w 30 minut taki sprzęt, którego ja potrzebuję na 1 dzień? I ile by to mnie u niego kosztowało? Jakiś przykład konkretny?

  • Akurat stroną WSS.PL to bym się tutaj zbytnio nie chwalił bo ilość bugów i wydajność zostawiają wiele do życzenia. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę literkę "A" i kliknąć szukaj. Gwarantowane zabicie strony dla każdego na ok. minutę.....   wymyślacie koło od nowa.

  • @Paweł: Ale jak się ma to co _programiści_ stworzyli w wypadku WSS.pl a tym co jest _pod_spodem_ (czyli Azure)? To, że samo rozwiązanie (strona i jej kod) nie jest może idealne nie jest powiązane z Cloud Computing :) Tak samo ten kod zadziałałby na klasycznym rozwiązaniu...

  • Napisales: "Podejrzewam, że to rozwiązanie sprawdzi się w niewielu sytuacjach. Bo będą to albo naprawdę duże firmy, które stać na postawienie odpowiedniej serwerowni u siebie. "

    Nie bardzo rozumie. Przeciez chmur prywatnych jest pełno. SCVMM+Hyper-V lub rozwiazania VMWare sa powszechnie uwane wiec skad to demonizowanie ze bedzie to tylko sporadycznie i w wielkich firmach (rozumie ze 50000+ pracownikow)?

  • @Robert: Faktycznie wypadałoby to skorygować delikatnie (post był pisany prawie 3 lata temu) o aktualny stan wiedzy i możliwości oprogramowania. Wtedy były (moim zdaniem) dopiero początki i bardziej wirtualizacja (owszem momentami zautomatyzowana) niż chmura prywatna. Dzięki za info i sugestię!

  • onettechnologie.pl/.../IT_agility.png

  • Czy strona www postawiona w chmurze ma swój numer IP?

    Czy mogę przekierować na nią swoją domenę zaparkowaną u jakiegoś registrara?

  • @Piotr: Tak, maszyny lub Cloud Service otrzymuje adres IP, na który można skierować domenę zaparkowaną gdzieś.

  • Świetny artykuł, nie wiem tylko dlaczego część czytających uparła się traktować autora jako proroka którego trzeba obalić a nie jako specjalistę posiadającego konkretną wiedzę i dzielącego się nią z innymi. Co prawda jestem analitykiem raczej z pod znaku Javy i Google jednak doceniam przejrzystość prezentacji zagadnienia.

  • Witam, mam do Ciebie pytanie może dość banalne ale szukam na ten temat konkretnej i jasnej odpowiedzi a mianowicie: czym się różni chmura klasyczna od chmury biznesowej? Z góry dziekuję za odpowiedź :)

  • @Emilia: Nie bardzo wiem czym jest chmura biznesowa? Możesz dwa słowa więcej na ten temat napisać? Bo podejrzewam, ze to może być pojęcie stworzone dla określonego zastosowania...

  • Przede wszystkim dziękuję za odpowiedź. Dostał ostatnio takie pytanie na uczelni od prowadzącego Cloud computing czym się różni chmura klasyczna od chmury biznesowej i ...szczerze powiem że się zastanawiam nad tym. Czy tutaj chodzi o to że chmura klasyczna to np Dropbox a chmurami biznesowymi sa chmury obliczeniowe?

  • @Emilia: To szczerze mówiąc nie bardzo wiem co wykładowca miał na myśli, bo nawet jak na szybko przeszukałem internet to pojęcie chmury biznesowej jest tożsame praktycznie z chmurą klasyczną...

Chcesz jeszcze coś przeczytać?

Co to jest chmura (Cloud Computing)?