ewangelista.IT
Mariusz KędzioraIT Pro EvangelistMicrosoft Polska
Nazywam się Mariusz Kędziora i pracuję w polskim oddziale Microsoft w dziale Developer & Platform Group (DPG) jako IT Pro Evangelist.
W blogu postaram się przekazywać Wam ciekawe informacje o technologiach Microsoft w trochę luźniejszej formie niż to jest w dokumentacji czy na oficjalnych stronach Microsoft.
This post is provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
Pierwsze poważne podejście do Windows w wersji 64-bit miałem już przy Windows Vista. Wtedy odpuściłem sobie, bo miałem co prawda 4GB RAM, którego wersja 32-bitowa nie mogła obsłużyć, ale nie było to dla mnie tak istotne (3.5 GB, które mi dawała Vista było wystarczające).
A jednak w tamtym czasie sporo słyszałem o problemach z 64-bitowym systemem. Zwłaszcza oczywiście pod kątem sterowników do wielu urządzeń.
Myślę, że te złe opinie wzięły się z tego, że Microsoft wypuścił już edycję wcześniej – Windows XP Professional x64 Edition.
Wtedy jednak praktycznie zupełnie nie były gotowe sterowniki dla urządzeń. Aplikacje też sobie różnie radziły. I ten XP był wtedy raczej ciekawostką zoologiczną niż systemem na którym można było pracować.
Teraz kiedy dostałem nowego laptopa (do którego wrzucone mam 8GB pamięci RAM) już dużo bardziej czułbym stratę tego, co Windows 32-bit by nie dał rady obsłużyć.
Oczywiście zanim to zrobiłem podpytałem wiele osób w firmie czy nie ma jakiś problemów z oprogramowaniem (zarówno klasycznym jak i wewnętrznym), ze sprzętem (drukarkami, czytnikami kart, itp.). Odpowiedzi były jednoznaczne – brak problemów!
Finalnie więc decyzja zapadła i kilka tygodni temu zainstalowałem Windows 7 Ultimate w wersji 64-bit.
Oczywiście pierwszą rzeczą na jaką powinniśmy zwrócić uwagę to czy nasz komputer (procesor konkretnie) obsługuje 64-bity.
Ale tu mogę Was uspokoić, że chyba zdecydowana większość nowego sprzętu (sprzed 3 lat) obsługuje to. Problemem mogą być niektóre małe netbooki ze słabszymi procesorami.
Nie chcę się teraz rozpisywać jak sprawdzić czy nasz sprzęt obsługuje 64 bity, ale można to sprawdzić m.in. na stronie producenta (znając model procesora).
Chyba takim najbardziej zauważalnym i podstawowym jest oczywiście obsługa większej ilości pamięci RAM (większej niż 4 GB).
Druga sprawa to zysk, jeśli korzystamy z aplikacji multimedialnych (programy do obróbki dźwięku, obrazu, video) – one po pierwsze wykorzystają większą ilość pamięci RAM, oraz efektywniej wykorzystają 64-bitowe rozkazy procesora.
Oczywiście aplikacje te muszą wtedy również być w wersji 64-bitowej!
Jest oczywiście cała masa aplikacji, które nie mają wersji 64-bitowej. Czy przestaną nam działać? Nie!
Będą nam nadal działać i przy programach takich jak Word, Excel czy im podobnych nawet nie zauważycie różnicy w wydajności.
Sami zobaczcie jaki stosunek aplikacji x64 do x86 ja mam u siebie (na obrazku po prawej).
To co widzicie po lewej to programy, które są zainstalowane w wersji 32-bitowej.
Po prawej są programy zainstalowane w wersji 64-bitowej.
Jak widać jednak dużo więcej programów działa nadal w wersji 32-bitowej i nie ma tym nic złego.
Jeśli macie ochotę to każdy program można dokładnie sprawdzić w jakim trybie działa.
Odpalając Task Managera na zakładce Processes poszukajcie ciągu “*32” przy nazwie procesu.
To Wam powie w jakim trybie działa dany proces/program.
Tu już tak lekko nie ma. Sterowniki dla systemów 64-bitowych muszą być sterownikami odpowiednio napisanymi dla tych systemów.
I stąd mogą się brać jedyne ewentualne problemy – jeśli producent jakiegoś sprzętu nie posiada sterowników x64.
Ale tu znowu mogę Was uspokoić. Naprawdę zdecydowana większość producentów wiedząc o Windows 7 przygotowała się.
Sterowniki te istnieją. A co ważniejsze – albo są wbudowane w instalkę Windows 7, albo bez większych problemów dociągną nam się automatycznie przez Windows Update.
Nie mogłoby się obejść bez pewnych problemów, ale były one w moim wypadku minimalne.
Jedyne co nie chciało mi działać to automatyczna instalacja drukarek z naszego AD.
W wersji 32-bitowej po prostu wybierałem drukarkę sieciową z katalogu i się instalowała. Tutaj tak lekko nie było, ale jest to bardziej kwestia naszego wewnętrznego IT niż samego 64-bitowego Windowsa!!!
Po sugestii kolegi z działu Services (mówiłem już kiedyś, że to dla mnie takie nasze Delta Force) – zainstalowałem sobie HP Universal Print Driver, który pozwolił mi instalować drukarki i bez problemu korzystać również z ich zaawansowanych funkcji (np. wydruku tylko po podaniu kodu na drukarce).
To tak naprawdę jedyny “problem” który zauważyłem u siebie. Nawet rzeczy takie jak czytnik linii papilarnych wbudowany w laptop czy czytnik kart inteligentnych – wszystko poszło praktycznie od ręki.
Gdybym miał podsumować moje doświadczenia z Windows 7 w wersji x64 – to zdecydowanie bym powiedział – naprawdę warto!
I nie ma się co bać tych 64-bitów :)
Ja już od czasów Visty używam 64-bit, nie miałem większych problemów (co prawda były, ale nie duże). Natomiast kiedy przesiadłem się na siódemkę, to jakiekolwiek problemy zniknęły. Co prawda też miałem mały problem z drukarką (mimo, że to popularny model, to nie było do niej sterowników), ale system wykrył mi nawet tuner TV, więc byłem w lekkim szoku. Powtarzam to wszystkim: nie ma się czego bać, 64-bity to nie zło :D
Nie każdy procesor sprzed 3 lat jest 64bitowy. Praktycznie wszystkie procesory AMD takie są, jeśli o Intela chodzi, to pierwszym prawdziwym 64bitowcem jest I7, reszta potrafi tylko i aż obsłużyć instrukcje 64bitowe.
Core2Duo jest normalnym procesorem 64bitowym i nie ma tu absolutnie żadnego "ale". Końcowe modele Pentium 4 również były 64bitowe.
U mnie windows 7 x64 wykrył wszystko "out of the box". Oczywiście sciągnąłem sterowniki do mojego della z ich strony, ale i tak jestem pełen podziwu. Jedyne co mnie denerwuje to strasznie długa hibernacja w porownaniu do w7 x86
Takie porównanie list: 'Sami zobaczcie jaki stosunek aplikacji x64 do x86 ja mam u siebie...' nie jest prawdziwe. Aplikacje x64 mogą mieć też swoje foldery w Program files (x86). W drugą stronę już chyba nie (przyznam, nie sprawdzałem).
Iloraz 64/86 masz przyzwoity.
@Paweł: Masz rację z tym porównaniem. Widać to na przykład przy Internet Explorer czy Microsoft Office, który jest na obu listach (i jest kilka innych przykładów). Chodziło mi tu tylko o pewien obraz.
@ALL: Zapomniałem o jednym ważnym aspekcie, ale może dlatego, że od 10 lat nie korzystam sam z tego. Otóż chodzi o GRY wszelkiego rodzaju. Nie wiem czy z tym nie ma czasem jakiś problemów? Ale tak jak pisałem - zupełnie nie korzystam, więc nie wiem.
Od czasów Vista pracuję na x64 i jeśli pojawiały się problemy to naprawdę drobne. W7 w wersji 32bit nawet nie próbowałem instalować u siebie - od razu 64bit począwszy od bety aż do wersji finalnej. Naprawdę nie ma się czego bać.
I z radością stwierdzam, że coraz częściej można spotkać w sprzedaży laptopy z preinstalowanym systemem 64bit.
Tak tylko żeby uściślić - te problemy ze sterownikami do drukarek z AD nie maja nic wspólnego, nasze drukarki chyba nawet nie są publikowane w katalogu :). Ot po prostu sterowników brak na serwerze ... :)
@Tomek: Ale ot tak po prostu? To kwestia tylko instalacji ich na serwerze? Chyba musiało być coś więcej... Bo aż tak kazaliby się nam męczyć? :)
W wykres o ilości dostępnego miejsca RAM dla aplikacji wkradł Ci się drobny błąd. W systemach 32 bit standardowo na aplikacje jest max 2 GB, przełacznikiem w bcd (lub w boot.ini dla XP) mozna to zwiekszyc go 3 GB ale aplikacja musi byc tego swiadoma (czyli prawie zadna z tego nie kozysta). Proponuje wiec ograniczyc zieloną cześć do 2 GB zamiast wpisanych 2,5 GB.
@Stawik: Masz rację. Nie będę już rysunku poprawiał, bo niestety zrobienie tego w tym systemie blogowym to kawał roboty. Ale niedługo ma się wydarzyć migracja na coś nowsze więc wtedy spróbuję podmienić.
@granda to jest kwestia tego że przy hibernacji trzeba zrzucić nie 4GB a 8GB na dysk w przypadku x64 i dlatego dłużej to trwa. Ja osobiście korzystam z x64.
@masakra co do drukarek z AD to problem jest taki iż na serwerze wydruku prawdopodobnie nie ma sterowników do x64. Swego czasu korzystałem w firmie z systemu x64 i jako odpowiedzialny za PrintServer musiałem coś takiego zrobić. Co do gier to nie ma problemu. Jeśli coś było kompatybilne z vistą to po prostu odpali się jako 32 bitowa aplikacja i to wszystko.
Mam natomiast pytanie:
Czy w środowisku firmowym lepiej instalować 32 bity czy 64? Zważywszy że pracownicy bardzo rzadko posiadają więcej niż 2GB ram to chyba mija się to z celem?
@Marcin: Z tymi drukarkami to własnie z tego co wiem to kwestia sterowników na print serwerze, ale coś nie moge uwierzyć, że tylko dlatego nasze IT tego nie zrobilo.
Co do środowiska firmowego ze sprzętem który ma < 2 GB - wydaje mi się (ale ekspertem nie jestem), że nie widziałbym tam potrzeby instalacji wersji x64.
@Mariusz, ja lubię sobie raz po raz pograć w gry. I to nowe i stare, póki co nie spotkałem jeszcze żadnego tytułu, który nie chciał by współpracować z Windows 7.
@Masakra a czy móglbyś zdradzić model swojego laptopa z 8GB ramu? Pisałem do ciebie maila z tym zapytaniem ale pewno masz ich tak dużo że wydaje mi się iż odpowiedź na blogu będzie szybsza.