ewangelista.IT
Mariusz KędzioraIT Pro EvangelistMicrosoft Polska
Nazywam się Mariusz Kędziora i pracuję w polskim oddziale Microsoft w dziale Developer & Platform Group (DPG) jako IT Pro Evangelist.
W blogu postaram się przekazywać Wam ciekawe informacje o technologiach Microsoft w trochę luźniejszej formie niż to jest w dokumentacji czy na oficjalnych stronach Microsoft.
This post is provided "AS IS" with no warranties, and confer no rights. This weblog does not represent the thoughts, intentions, plans or strategies of Microsoft or any other company or organization. Because a weblog is intended to provide a semi-permanent point-in-time snapshot, you should not consider out of date posts to reflect current thoughts and opinions.
Często początkujący amatorzy wirtualizacji zadają sobie pytanie dotyczące typu dysku, jaki powinni wybrać przy tworzeniu maszyny wirtualnej.
Technologia Hyper-V daje nam 3 typy dysków:
No i teraz oczywiście pada pytanie – czym one się róźnią, które powinienem wybrać, które dają mi największą wydajność?
Ważne jest jedno – nie ma jednej, właściwej odpowiedzi na to pytanie. Wszystko zależy od tego do czego chcemy wykorzystać maszyny wirtualne i jak chcemy z nich korzystać.
Przejdźmy więc już teraz do konkretów – opowiem o każdym typie dysków i postaram się opowiedzieć o plusach i minusach każdego rozwiązania.
Jest to typ dysku, który przy jego tworzeniu jest bardzo małym plikiem (kilka MB) i rośnie w trakcie jak dane są zapisywane na tym dysku.
Domyślnie to właśnie taki typ dysku proponuje Hyper-V.
Kiedy tworzymy taki dysk określamy jego maksymalny rozmiar (domyślnie 127GB, ale może być maksimum do 2TB). Określa on jak duży może być maksymalnie nasz dysk. Ale nie oznacza to, że dysk od razu zajmie nam 127GB na fizycznym dysku – na początku będzie to pewnie około 5MB, a miarę potrzeb będzie się poszerzać.
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby, jeśli nasz dysk będzie już miał 127GB, powiększyć go przy użyciu Hyper-V Disk Wizard.
Ze względu na to, że dynamiczne dyski rozsną w miarę zapisywania danych to i dane zapisywane na dysku fizycznym (na maszynie hosta) stają się z czasem coraz bardziej pofragmentowane. I to oczywiście odbija się na wydajności.
Plusy:
Minusy:
Ten typ dysku używa tyle fizycznie miejsca na dysku maszyny hosta, ile określimy przy jego tworzeniu. Czyli jeśli stworzymy dysk o wielkości 100GB to musimy mieć od razu tyle miejsca na fizycznym dysku. Bo po stworzeniu takiego dysku od razu tworzony jest plik VHD o wielkości 100GB.
I w przeciwieństwie do dysków dynamicznych, te nie rozszerzają się – co za tym idzie nie ma problemów z fragmentacją dysku hosta.
A dodatkowo ze względu na to, że przed każdym zapisem na dysku nie musi on być w razie potrzeby powiększany – to i wydajność jest generalnie lepsza.
Zarówno przy dyskach dynamicznych jak i statycznych obraz dysku (plik VHD) zapisywany jest na dysku maszyny hosta.
Dyski pass-through są innego rodzaju dyskami, gdzie LUN jest skojarzony z maszyną wirtualną i maszyna ta zapisuje dane bezpośrednio do LUNa bez pośrednictwa wirtualnego dysku. Co za tym idzie – w tym wypadku nie ma pliku VHD!
Pewnie po przeczytaniu tego co napisałem nasuwa się Wam jedno czy dwa zasadnicze pytania:
No więc który z typów dysków VHD ma największą wydajność?
Jeśli miałby być ranking to raczej taki:
Dyski Pass-through i Fixed size pod kątem wydajności generalnie oferują te same możliwości.
No to w takim razie których lepiej używać?
Moim skromnym zdaniem w środowisku produkcyjnym najlepiej korzystać z dysków “fixed size”, bo oferują tą samą wydajność co dyski “pass through”, a dodatkowo:
Jeśli korzystacie z maszyn wirtualnych w środowisku testowym (zwłaszcza na laptopie) to korzystajcie z dysków “dynamic expanded”. Bo wtedy każdy kawałek dysku jest cenny a plik 5 GB przeniesiemy szybciej i wygodniej niż plik 100 GB.
A z jakimi typami dysków współpracuje Quick Migration?
Dobra wiadomość - Quick Migration może współpracować z każdym z tych 3 typów dysków.
Ufff… Mam nadzieję, że po tej przydługiej lekturze nie zanudziłem Was za bardzo. Mam nadzieję, że dzięki tej wiedzy będziecie w stanie lepiej dobrać typy dysków wirtualnych do Waszych potrzeb.
A wpis inspirowany był dyskusją (a w zasadzie monologiem) na wewnętrznej grupie z ekipą od Hyper-V.
"..muszą szukać miejsca na fizycznym dysku – to powoduje zwiększoną defragmentację." - Chyba fragmentację?
@klisza: oczywiście masz rację - przejęzyczenie - powinno być "framgentację"
Pewnie w kolejnych dniach sporo będę pisał o wirtualizacji, bo wypuściliśmy Hyper-V – coś na co