Na stronie firmy Daiwa House (niestety, strona po japońsku tylko dla twardzieli ;-)) pojawił się Special Movie, a mianowicie filmik przedstawiający jej "dziecko" - EDV-01, czyli  samowystarczalny, zasilany energią słoneczną domek, który może być w każdej chwili - szczególnie w razie niebezpieczeństwa - skompresowany i przeniesiony w dowolne miejsce. Jak? Na przykład specjalnym helikopterem, jak tutaj:

 

Zresztą zobaczcie sami, jak to wygląda w akcji:

Domek wygląda imponująco - pełne wyposażenie, kompaktowość, gotowość do zmiany położenia geograficznego - to naprawdę robi wrażenie, ale... No właśnie - czyżby już nastały te czasy, kiedy kupując dom, musimy myśleć o wybuchu wojny, ataku kosmitów albo o tym podobnych inwazjach?

Czy takie domki zastąpią nam niedługo urocze małe chałupki otoczone kwiecistymi ogrodami...? Oczywiście, niewykluczone, że właśnie w tę stronę pójdzie globalna architektura, ale jeśli tak ma być teraz, to co będzie dalej...?

Jak Wam się wydaje? Domki przyszłości stają się już koniecznością czy są na razie tylko technologiczną ciekawostką...?